<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274</id><updated>2011-07-07T22:44:37.856+02:00</updated><title type='text'>Camponotus ligniperda</title><subtitle type='html'>Blog o Gmachówce drzewotocznej - dzienniki kolonii w formicarium I.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>35</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-5702074059993778279</id><published>2010-03-24T13:03:00.002+01:00</published><updated>2010-03-24T13:07:36.954+01:00</updated><title type='text'>pobudka..</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Temperatura na zewnątrz zaalarmowała mnie, że czas już wyciągnąć mrówki z piwnicy ;) Wyczyściłem i zalałem fosę, przetarłem pieniek i maluchy rozpoczynają kolejny sezon. Póki co oczywiście mają w nosie moje zabiegi, pewnie przed majem nie wystawią nosa z gniazda.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-5702074059993778279?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/5702074059993778279/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=5702074059993778279' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/5702074059993778279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/5702074059993778279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2010/03/pobudka.html' title='pobudka..'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-5645833349999200511</id><published>2009-07-08T09:52:00.002+02:00</published><updated>2009-07-08T09:59:00.343+02:00</updated><title type='text'>16</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj, po dwudziestu dniach w kokonie, wyszła kolejna, szesnasta robotnica. Niedługo spodziewam się kolejnych, tymczasem ciągle są jakieś larwy bez kokonów. Kokonów jest jeszcze osiem. Ostatnio znowu próbuję przestawić campo na mączniki, bo larwy królewskie mi się skończyły. Z miernym powodzeniem póki co.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-5645833349999200511?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/5645833349999200511/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=5645833349999200511' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/5645833349999200511'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/5645833349999200511'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/07/16.html' title='16'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-218206471500121828</id><published>2009-06-24T10:51:00.002+02:00</published><updated>2009-06-24T11:19:02.026+02:00</updated><title type='text'>Drugi rzut</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W gnieździe sielanka. 15 robotnic, w tym jedna medium, dogląda drugiego w tym roku rzutu potomstwa. Nie wiem dokładnie jak to działa, ale ponoć na sezon przypadają dwa "mioty". Jeden przechodzi przepoczwarzenie w sezonie, a drugi zimuje w fazie larwalnej. Zastanawiamsię czy dogrzewanie i stabilne warunki w formi zmieniają ten cykl. Póki co w gnieździe widze 3 kokony i około 10 larw różnej wielkosci [bez mediumkowych]. Robotnice przerwały post i pożarły wczoraj dwie poczwarki królewskie niger [wyjątkowo dobrze się przechowują]. Dwie robotnice przyłapałem wczoraj w karmniku na szczycie pieńka cierpliwie zlizujące cały miód jaki im dostarczałem kilkakrotnie w ciągu dnia. Co ciekawe to nanitici, do tego bez poszerzonych odwłoków.. gdzie one to mieszczą? Minorki w gnieździe, a także mediumka, są wypchane do granic możliwości, beczki z miodem, pod światło widać nawet jak ten miód w nich błyszczy.. miodowo :P Obecność aż dwóch robo poza gniazdem świadczyć może o tym, że kolonia wreszcie zyskuje komfort w zbyt dużym jednak na początek gnieździe.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-218206471500121828?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/218206471500121828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=218206471500121828' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/218206471500121828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/218206471500121828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/06/drugi-rzut.html' title='Drugi rzut'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-7823870986344654457</id><published>2009-06-17T14:37:00.007+02:00</published><updated>2009-06-17T21:39:33.572+02:00</updated><title type='text'>Później.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po wyjściu zbieraczki z kokonu robotnice położyły przy osłonce sporą, jakąś 6mm larwę. Kilka godzin później larwa była już we własnym kokonie. Trochę mnie to zaskoczyło, bo ten nowy kokon jest mniejszy nawet niż minorki z poprzedniego rzutu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak sobie myślę i liczę. Media zajęło 28 dni przepoczwarzenie. Tej larwie poniżej zajęło 11 dni przejście od jaja do kokonu. Nie pamiętam dokładnie, ale minorki szybciej się przepoczwarzały. Co by oznaczało że za jakieś 2 miesiące powinienem mieć kolejne 5-10 nowych robotnic jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego. Obecnie w gnieździe jest królowa z 14 robotnicami, dwa kokony [z czego jeden na skraju wyklucia, drugi kilkugodzinny zaledwie], jakieś 10-12 larw, no i jaja. Gdzieś do końca lipca może będzie jakieś 25 robo. Okaże się na ile moje kalkulacje mają sens.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjjkqqgiBdI/AAAAAAAAB70/svpuFkm0prU/s1600-h/sPICT6750.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 221px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjjkqqgiBdI/AAAAAAAAB70/svpuFkm0prU/s400/sPICT6750.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348275979118839250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Po lewej kokon z poprzedniego rzutu, na nim młode larwy w różnych fazach rozwoju.&lt;br /&gt;Po prawej świeży mały kokon.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjjkkeIN4SI/AAAAAAAAB7s/Ts4uunubiw8/s1600-h/sPICT6751.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 234px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjjkkeIN4SI/AAAAAAAAB7s/Ts4uunubiw8/s400/sPICT6751.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348275872716415266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Druga z większych larw [ok.6mm], oraz jaja i mniejsze larwy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sjjkdc_ECUI/AAAAAAAAB7k/rmoCQZoell8/s1600-h/sPICT6752.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 304px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sjjkdc_ECUI/AAAAAAAAB7k/rmoCQZoell8/s400/sPICT6752.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348275752150501698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Minorka w pozycji 'spocznij'.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-7823870986344654457?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/7823870986344654457/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=7823870986344654457' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/7823870986344654457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/7823870986344654457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/06/pozniej.html' title='Później.'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjjkqqgiBdI/AAAAAAAAB70/svpuFkm0prU/s72-c/sPICT6750.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-7158557149791009954</id><published>2009-06-17T07:51:00.017+02:00</published><updated>2009-06-17T21:37:59.638+02:00</updated><title type='text'>Media</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj po południu wyszła z kokona pierwsza w kolonii robotnica media. Doczytałem sobie i wychodzi na to, że Gmachówka ma dwie kasty robotnic, wyróżniane ze względu na różnice budowy ciała,  minor [ze względu na wielkość rozdzielane na nanitic, minor i media] i major, które różnią się także wewnątrz kast wielkością. Zbieraczka wygląda na zdrową, ma ~12mm i nie mogę się doczekać kilkunastu takich ;) Wydaje mi się, że kilka takich robotnic wydatnie zwiększyłoby produktywność kolonii. Może też zwiększyłoby aktywność i prace budowlane w gnieździe.. Póki co to gdybanie, ale trudno nie wybiegać myślami w przyszłość. Larwy pięknie rosną, dwie największe mają już po około 6.5mm. Zrobiłem kilka zdjęć więc wrzucam poniżej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGwkFqVOI/AAAAAAAAB7c/sGPAawkPf2Q/s1600-h/1.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGwkFqVOI/AAAAAAAAB7c/sGPAawkPf2Q/s400/1.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348172726381728994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGqmZu-PI/AAAAAAAAB7U/G3TPmPe4f14/s1600-h/2.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGqmZu-PI/AAAAAAAAB7U/G3TPmPe4f14/s400/2.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348172623923575026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGkT4BvnI/AAAAAAAAB7M/skWfJBK9gbQ/s1600-h/3.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGkT4BvnI/AAAAAAAAB7M/skWfJBK9gbQ/s400/3.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348172515871145586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGehoHUPI/AAAAAAAAB7E/_dJ0C_S2L-Q/s1600-h/4.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGehoHUPI/AAAAAAAAB7E/_dJ0C_S2L-Q/s400/4.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348172416483283186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pusta wylinka po zbieraczce.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGY42UUrI/AAAAAAAAB68/8AlJKGL2vjI/s1600-h/PICT6723.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGY42UUrI/AAAAAAAAB68/8AlJKGL2vjI/s400/PICT6723.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348172319637656242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;"Maleństwo" robi wrażenie :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGRpyj2oI/AAAAAAAAB60/BsBLDZR-Xqc/s1600-h/PICT6727.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 258px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGRpyj2oI/AAAAAAAAB60/BsBLDZR-Xqc/s400/PICT6727.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348172195336280706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGHPbHwXI/AAAAAAAAB6s/2WGB8CxxozA/s1600-h/PICT6730.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 203px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGHPbHwXI/AAAAAAAAB6s/2WGB8CxxozA/s400/PICT6730.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348172016459956594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGBPcR6kI/AAAAAAAAB6k/SQLUpQOQY58/s1600-h/PICT6742.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 283px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGBPcR6kI/AAAAAAAAB6k/SQLUpQOQY58/s400/PICT6742.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348171913385601602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiF6uZnXHI/AAAAAAAAB6c/pIovraABXso/s1600-h/PICT6743.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 256px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiF6uZnXHI/AAAAAAAAB6c/pIovraABXso/s400/PICT6743.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348171801436839026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ogólne porównanie wielkości w gnieździe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiFx-xL9sI/AAAAAAAAB6U/4upD0AJioHI/s1600-h/PICT6744.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 219px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiFx-xL9sI/AAAAAAAAB6U/4upD0AJioHI/s400/PICT6744.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348171651211851458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wielkość media sprawia problemy w złapaniu na niej ostrości od rufy aż po dziób..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiFsDNJ_sI/AAAAAAAAB6M/UYhppQb9fMc/s1600-h/PICT6746.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 272px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiFsDNJ_sI/AAAAAAAAB6M/UYhppQb9fMc/s400/PICT6746.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348171549323689666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;EDIT: spędziłem dziś sporo czasu szukając informacji na temat kast Campo. Wychodzi jednak, że duża robo to media. Straszne z tym zamieszanie. Jest sporo informacji sprzecznych w necie. Niemniej wychodzi na to, że jednak dużo za wcześnie na majorki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-7158557149791009954?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/7158557149791009954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=7158557149791009954' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/7158557149791009954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/7158557149791009954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/06/medium.html' title='Media'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjiGwkFqVOI/AAAAAAAAB7c/sGPAawkPf2Q/s72-c/1.JPE' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-4744044831717513152</id><published>2009-06-15T10:14:00.010+02:00</published><updated>2009-06-15T16:41:25.805+02:00</updated><title type='text'>Doniesienia.</title><content type='html'>Do formi Campo wkroczyła technologia w postaci smaru PTFE w sprayu :&gt; Przetestowany na kolonii rufibarbis działa póki co bezbłędnie. Łatwy w stosowaniu [naniesiony za pomocą wacika kosmetycznego]. Skuteczny [wyłączył spacery po suficie u rufi i pozwolił wreszcie posprzątać na arenie]. Zobaczymy jak się sprawdzi razem z fosą u Campo.. Póki co sprawia pozytywne wrażenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stagnacja na dobre przerwana. Po weekendzie zauważyłem już dwie larwy około 5mm i kilka mniejszych. Larwy bardzo szybko rosną, mam nadzieję ze doczekam sie wiecej kokonów medium :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robo zarzynają kolejne porcje larw królewskich niger kontynuując ignorowanie innego pożywienia. Z rozbawieniem zastanawiam się czy to możliwe żeby królowa pękła z przejedzenia ;) 18,5mm i ponad milimetrowe rozstępy między tergitami.. Większość robotnic też konkretnie rozepchana, ale co dziwne, chyba dwie z nanitic mają całkiem "płaskie brzuszki". Może już się nie pożywiają poza bezwzględną koniecznością. Szczerze powiedziawszy chyba nie powinny zbyt długo pociągnąć, ale trudno to ocenić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjYItTAclCI/AAAAAAAAB5s/Tuxm8nyfxS8/s1600-h/PICT6717.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 239px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjYItTAclCI/AAAAAAAAB5s/Tuxm8nyfxS8/s400/PICT6717.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347471181838324770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Napchana po brzegi królowa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjYJVa046EI/AAAAAAAAB6E/twxYDyn209s/s1600-h/PICT6715.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 228px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjYJVa046EI/AAAAAAAAB6E/twxYDyn209s/s400/PICT6715.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347471871132100674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Niedojadająca nanitic&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Kokon z mediumką zaczyna wyglądać dojrzale. Kiepsko to widać na zdjęciach, ale widać gołym okiem już zarys szczęk i krawędzi głowy, a także odnóża i powoli wybarwiające się tergity. Kokon stracił także ten swój "napompowany", sprężysty kształt co zazwyczaj oznacza gotowość do otwarcia w ciągu kilku dni. Niesamowicie wygląda głowa w kokonie w porównaniu z głową opiekującej się nim robotnicy nanitic. Głowa robo nanitic wygląda jakby była wielkości jednej szóstej może głowy mediumki. Szczerze mówiąc głowa w kokonie nie ustępuje chyba wielkości głowie królowej..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjYI5RezlEI/AAAAAAAAB50/2L--PEeCQBk/s1600-h/PICT6710.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 341px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjYI5RezlEI/AAAAAAAAB50/2L--PEeCQBk/s400/PICT6710.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347471387587220546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Można dostrzec zarys głowy w kokonie..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjYJGiI8ysI/AAAAAAAAB58/faHJdmeVbag/s1600-h/PICT6713.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 254px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjYJGiI8ysI/AAAAAAAAB58/faHJdmeVbag/s400/PICT6713.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5347471615397251778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;..a tutaj tergity na odwłoku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Naliczyłem 12 larw w czym 2 od razu większe. Co z tego będzie trudno powiedzieć, ale do zimy liczebność kolonii powinna się podnieść, kto wie, może podwoić. Nadal to niewiele, ale kolonia zyskałaby wtedy jakąś stabilność rozwoju wg mnie. Udało mi się też zatkać łapczywość kolonii ;) Nie rzucają się już na pokarm i jutro może nawet będę musiał usunąć resztki jeśli nie znikną same.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-4744044831717513152?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/4744044831717513152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=4744044831717513152' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/4744044831717513152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/4744044831717513152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/06/doniesienia.html' title='Doniesienia.'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjYItTAclCI/AAAAAAAAB5s/Tuxm8nyfxS8/s72-c/PICT6717.JPE' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-6631438766032930426</id><published>2009-06-12T11:44:00.003+02:00</published><updated>2009-06-12T13:09:09.890+02:00</updated><title type='text'>Przysmak</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przy okazji przeprowadzania adopcji kartonówki wpadły mi w ręce kokony królewskie L.niger. Nie bardzo miałem z nimi co zrobić więc podałem na próbę jedną wyłuskaną z kokonu poczwarkę Campo. Chwyciło. Dałem drugą, trzecią i w końcu chyba siódmą. Tyle ile miałem. To było niesamowite. W życiu nie widziałem żeby te mrówy coś pałaszowały z takim zapałem! Praktycznie na moich oczach wrąbały wszystkie poczwarki. Myślę sobie, że to całkiem niezłe źródło protein dla rozwijającej się kolonii. Pani Matka prawie pęka w szwach, a robotnice [od dziś 13] mają wypchane odwłoki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjI22KvWYII/AAAAAAAAB5k/NyQVr8rRLs0/s1600-h/PICT6686.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjI22KvWYII/AAAAAAAAB5k/NyQVr8rRLs0/s400/PICT6686.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346396011865989250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pani Matka prawie pęka w szwach..&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tak w ogóle to zostały jeszcze tylko dwa kokony. Za to pojawiają się larwy, co jest dla mnie sygnałem do poszukiwań białka. Myślę, że pójdę w te poczwarki królewskie nigerów, ale docelowo muszę się zebrać i kupić coś klasy larw pinky.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjI2u_6-kEI/AAAAAAAAB5c/fsDm9SmYMto/s1600-h/PICT6684.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjI2u_6-kEI/AAAAAAAAB5c/fsDm9SmYMto/s400/PICT6684.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346395888702885954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Naliczyłem tu z 8 larw. W całym formi jest ich więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Przy powiększonej liczebności kolonii robotnice będą częściej furażowały. Już w czwartek miałem okazję zobaczyć odważnie chodząca po arenie starą robi. Dała sobie zrobić kilka zdjęć bez żenady posilając się miodkiem. Rodzi to ryzyko ucieczek. Dziś odebrałem zamówiony smar PTFE [teflonowy] w sprayu. Jesli rzeczywiscie działa tak jak opisuja ludzie na &lt;a href="http://formicopedia.org/forum/viewtopic.php?t=2742&amp;amp;highlight=ptfe"&gt;forum&lt;/a&gt;, to by mi oszczędziło sporo stresu. Fosa jest ok, ale pojawiły się glony [żaden problem] i powierzchnia pokryła się korzuszkiem [pewnie jakieś bakterie]. Problem typowy w baniaku, tu jednak nie mam szans przeciwdziałania jak w akwa. Wymieniłem wodę, jednak po kilku dniach problem powraca. Korzuch dość silny żeby zdeterminowana mrówa się po nim przedostała do rantu. Tam jednak już niedługo będzie na nią czekała powierzchnia z PTFE. Oby mi sie nie zaczęły tylko topić biedaczki..&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-6631438766032930426?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/6631438766032930426/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=6631438766032930426' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/6631438766032930426'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/6631438766032930426'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/06/przysmak.html' title='Przysmak'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SjI22KvWYII/AAAAAAAAB5k/NyQVr8rRLs0/s72-c/PICT6686.JPE' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-6483193816841196989</id><published>2009-06-09T08:55:00.003+02:00</published><updated>2009-06-09T16:51:06.279+02:00</updated><title type='text'>Znowu 11.</title><content type='html'>Co jest? Dziś rano widze połowę kokonu i młodą mediumkę.. Liczę zadowolony a tu znowu 11 robotnic :/ Szlag, którędy one uciekają? Fosa pełna i głęboka.. czekam na smar PTFE..&lt;br /&gt;Dziś albo jutro będzie kolejna robo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;EDIT: poprawka, po południu już 12 :) zostały trzy kokony, a larwy maleńkie jeszcze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-6483193816841196989?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/6483193816841196989/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=6483193816841196989' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/6483193816841196989'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/6483193816841196989'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/06/znowu-11.html' title='Znowu 11.'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-1776143830426595274</id><published>2009-06-06T14:54:00.010+02:00</published><updated>2009-06-06T15:20:21.846+02:00</updated><title type='text'>Nowe larwy</title><content type='html'>Czy to za sprawą lepszej opieki przy większej ilości robotnic, czy ostatniego białkowego posiłku, czy może po prostu nadszedł właściwy czas, pojawiły się nowe larwy. Są maleńkie, ale pamiętam że szybko rosną ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SipsAh0bkzI/AAAAAAAAB20/-r3IBEl9cio/s1600-h/PICT6505.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 364px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SipsAh0bkzI/AAAAAAAAB20/-r3IBEl9cio/s400/PICT6505.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344202664162595634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mediumki ożywiły gniazdo, pełno ich wszędzie :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SiprkNTPh0I/AAAAAAAAB2k/HI5-G0sXKoE/s1600-h/PICT6508.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 322px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SiprkNTPh0I/AAAAAAAAB2k/HI5-G0sXKoE/s400/PICT6508.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344202177618347842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;W pakiecie jaj bliżej ciepła widać już maleńkie larwy. Larwa na górze jak widać właśnie opuściła przezroczystą otoczkę jaja.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SippvgCh9HI/AAAAAAAAB2E/MQ5f7H6F1AU/s1600-h/PICT6511.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SippvgCh9HI/AAAAAAAAB2E/MQ5f7H6F1AU/s400/PICT6511.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344200172603831410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W drugim pakieciku larw nie zauważyłem. Oba pakiety pod czują opieką głównie młodzieży.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SiprZSOoTqI/AAAAAAAAB2c/iRaaKMziOBU/s1600-h/PICT6510.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 382px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SiprZSOoTqI/AAAAAAAAB2c/iRaaKMziOBU/s400/PICT6510.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344201989962616482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Do końca przyszłego tygodnia spodziewane jest oddanie do użytku dwóch kolejnych mechów ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-1776143830426595274?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/1776143830426595274/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=1776143830426595274' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/1776143830426595274'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/1776143830426595274'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/06/nowe-larwy.html' title='Nowe larwy'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SipsAh0bkzI/AAAAAAAAB20/-r3IBEl9cio/s72-c/PICT6505.JPE' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-3933435001806736094</id><published>2009-06-03T20:19:00.005+02:00</published><updated>2009-06-03T21:14:04.497+02:00</updated><title type='text'>3 kolejne!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Patrzę sobie, a tu po powrocie z treningu jakoś tak dużo tych Campo. Zawsze je liczę jak koło nich przechodzę, bo nie wiem czy mi nie uciekają. Wczoraj było 8, a dziś liczę i liczę i nie mogę policzyć :P Jest 11 :) Siedzą sobie [młode] całe zadowolone na suficie przy królowej. Wyglądają zdrowo. Nastąpiło rozproszenie kolonii. 1 nanitic siedzi w mokrej komorze i tnie konika polnego, 3 strzegą gardła w korytarzu na dole, a reszta siedzi na górze z królową, jajami, kokonami i młodzieżą minor.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SibK0Mn1UGI/AAAAAAAAB18/HYPZMrO0zDc/s1600-h/PICT6491.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 254px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SibK0Mn1UGI/AAAAAAAAB18/HYPZMrO0zDc/s400/PICT6491.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5343181006011977826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Trzy siostry&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SibKtR1RTrI/AAAAAAAAB10/FvxICoPEEE8/s1600-h/PICT6498.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SibKtR1RTrI/AAAAAAAAB10/FvxICoPEEE8/s400/PICT6498.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5343180887151431346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Porównanie wielkości: minor, nanitic i królowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SibKmVNs4wI/AAAAAAAAB1s/cj76HIAm4qA/s1600-h/PICT6497.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 305px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SibKmVNs4wI/AAAAAAAAB1s/cj76HIAm4qA/s400/PICT6497.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5343180767800124162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Straż u bram.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SibKdG-PfzI/AAAAAAAAB1k/bWVedxRteT8/s1600-h/PICT6494.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 308px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SibKdG-PfzI/AAAAAAAAB1k/bWVedxRteT8/s400/PICT6494.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5343180609358364466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jaja. Zero larw. Dziwne.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-3933435001806736094?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/3933435001806736094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=3933435001806736094' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/3933435001806736094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/3933435001806736094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/06/3-kolejne.html' title='3 kolejne!'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SibK0Mn1UGI/AAAAAAAAB18/HYPZMrO0zDc/s72-c/PICT6491.JPE' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-9184070613784490327</id><published>2009-06-02T10:28:00.006+02:00</published><updated>2009-06-02T10:35:37.365+02:00</updated><title type='text'>Mała stabilizacja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W gnieździe spokój :&gt; Mam nadzieję, że to tylko oczekiwanie na przepoczwarzenie kolejnych robo. Są niby jajka, ale larw niet. Gniazdo od góry ciągle dogrzewam lampką, ale ogólnie chyba zbyt ciepło nie jest i dlatego mrówki nie ruszają się poza ogrzewaną część. Temperatura ustawiona według reakcji: lampka podsunięta tak blisko żeby robo nie uciekały z jajami i kokonami. Nic to, czekanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SiTjjtITt1I/AAAAAAAABxc/Zrk8tOlxfYk/s1600-h/sPICT6460.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 232px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SiTjjtITt1I/AAAAAAAABxc/Zrk8tOlxfYk/s400/sPICT6460.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342645260517619538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Młodzież z Panią Matką&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SiTjsr7wiVI/AAAAAAAABx0/NyP77TfCDNQ/s1600-h/sPICT6468.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 248px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SiTjsr7wiVI/AAAAAAAABx0/NyP77TfCDNQ/s400/sPICT6468.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342645414815369554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pozowanie z kokonem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SiTjqLs0P8I/AAAAAAAABxs/5rgvGfwdopY/s1600-h/sPICT6466.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 250px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SiTjqLs0P8I/AAAAAAAABxs/5rgvGfwdopY/s400/sPICT6466.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342645371803025346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Teraz &lt;span style="font-style: italic;"&gt;en face&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SiTjnGOjz-I/AAAAAAAABxk/SqQ5xfnGlXY/s1600-h/sPICT6465.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 390px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SiTjnGOjz-I/AAAAAAAABxk/SqQ5xfnGlXY/s400/sPICT6465.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342645318794334178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zbliżenie na kokony w różnym stadium rozwoju.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-9184070613784490327?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/9184070613784490327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=9184070613784490327' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/9184070613784490327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/9184070613784490327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/06/maa-stabilizacja.html' title='Mała stabilizacja'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SiTjjtITt1I/AAAAAAAABxc/Zrk8tOlxfYk/s72-c/sPICT6460.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-5293936414494286994</id><published>2009-06-01T15:00:00.000+02:00</published><updated>2009-06-01T15:01:51.495+02:00</updated><title type='text'>Zdjęcia z piątku</title><content type='html'>..obiecane foty z 29 maja 2009:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table style="width:194px;"&gt;&lt;tr&gt;&lt;td align="center" style="height:194px;background:url(http://picasaweb.google.pl/s/c/transparent_album_background.gif) no-repeat left"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/pjarosz/Trzecia?authkey=Gv1sRgCKf5g7T8gZvGew&amp;amp;feat=embedwebsite"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_PH-W6WErd7Y/SiPQPzNXrDE/AAAAAAAABxY/QFjS2UuhaU0/s160-c/Trzecia.jpg" width="160" height="160" style="margin:1px 0 0 4px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align:center;font-family:arial,sans-serif;font-size:11px"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/pjarosz/Trzecia?authkey=Gv1sRgCKf5g7T8gZvGew&amp;amp;feat=embedwebsite" style="color:#4D4D4D;font-weight:bold;text-decoration:none;"&gt;Trzecia&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-5293936414494286994?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/5293936414494286994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=5293936414494286994' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/5293936414494286994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/5293936414494286994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/06/zdjecia-z-piatku.html' title='Zdjęcia z piątku'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh5.ggpht.com/_PH-W6WErd7Y/SiPQPzNXrDE/AAAAAAAABxY/QFjS2UuhaU0/s72-c/Trzecia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-7663638101181580553</id><published>2009-05-31T12:06:00.002+02:00</published><updated>2009-05-31T12:16:16.015+02:00</updated><title type='text'>Pomiary.</title><content type='html'>Tak sobie pomierzyłem mróweczki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jajo: ~1,5mm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nanitic: ~6mm&lt;br /&gt;minor: ~8,5mm&lt;br /&gt;królowa ~18,5mm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kokon mały [minor]: ~6mm&lt;br /&gt;kokon duży [media]: ~9,5mm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem czy tak można liczyć, ale z proporcji wychodzi, że robotnica media powinna mieć ~13,5mm. Co to wszystko znaczy? Znaczy, że nie mogę się doczekać mediumki w mojej kolonii ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-7663638101181580553?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/7663638101181580553/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=7663638101181580553' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/7663638101181580553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/7663638101181580553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/05/pomiary.html' title='Pomiary.'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-4500656584766113086</id><published>2009-05-31T09:18:00.004+02:00</published><updated>2009-05-31T10:45:16.969+02:00</updated><title type='text'>Trzecia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przedwczoraj, czyli w piątek, po powrocie z treningu zauważyłem czyszczenie Trzeciej minorki. Tak radosne, jak i nieoczekiwane tak wcześnie, wydarzenie popsuł nieco fakt, że w fosie pływała Pierwsza [tydzień przetrwała]. Cóż, stan osobowy nadal 8+1. Widziałem też nadżartą larwę. Obecnie w gnieździe nie ma larw. Nie wiem czy ma to coś wspólnego z nastawieniem się kolonii na przyjęcie przeobrażonych imago, czy co.. Trochę to dziwne. Są za to ciągle jaja, a to coś. No i 8 obecnie kokonów. Oczekuję kolejnych młodzików w najbliższym czasie nieustannie ciekawy tej mediumki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam zdjęcia z czyszczenia Trzeciej, ale dopadło mnie coś lenistwo weekendowo-pluchowe i nie mogę się zmusić żeby je obrobić. Robiłem je w piątek, prawie że z plecakiem jeszcze na plecach ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robotnice nie tknęły jak mi się zdaje daktyla, ani mieszanki jajeczno-miodowej [podobnie jak rufibarbus]. Obecnie na arenie czeka na nie jabłecznik [miód-jabłko], ale mają wypchane odwłoki więc pewnie nie tkną i tego. Coś ciężko przy tej temperaturze i opadach o białko z natury. Myślę o zakupie pinków, albo mącznika. No chyba, że poświęce pająka z garażu :&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-4500656584766113086?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/4500656584766113086/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=4500656584766113086' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/4500656584766113086'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/4500656584766113086'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/05/trzecia.html' title='Trzecia'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-5877529499256506113</id><published>2009-05-27T22:03:00.011+02:00</published><updated>2009-05-28T10:01:17.432+02:00</updated><title type='text'>Kilka zdjęć drugiej i całej reszty.</title><content type='html'>Zebrałem się wreszcie żeby zrobić kilka fot.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2e4fZfHlI/AAAAAAAABvs/ZfKpoM9xODc/s1600-h/1.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2e4fZfHlI/AAAAAAAABvs/ZfKpoM9xODc/s400/1.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340599426469535314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na kokonie Druga. Jak widać dość ciemna, taka wyszła z kokona. Pozostało na niej jeszcze kilka włókien pozostałych po przepoczwarzeniu. Od starszej robo na zdjęciu odróżnia ją głównie kolor tułowia i nie rozepchany jeszcze odwłok, co pewnie sie zmieni, bo widziałem jak była karmiona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2exd97qWI/AAAAAAAABvk/z4baCNo-VGQ/s1600-h/2.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 234px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2exd97qWI/AAAAAAAABvk/z4baCNo-VGQ/s400/2.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340599305826445666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Mam wrażenie, że Druga jest większa od widocznej tu robotnicy nanitic, głównie jeśli popatrzeć na głowę. Oznaczałoby to, że jest już robotnicą minor, co się w zasadzie zgadza ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2eqbV54JI/AAAAAAAABvc/zqXgNs8Sl3w/s1600-h/3.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 376px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2eqbV54JI/AAAAAAAABvc/zqXgNs8Sl3w/s400/3.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340599184862601362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Druga, jak mniej więcej widać, ma w pełni wykształcone odnóża i porusza się raczej sprawnie, choć czasem mam wrażenie, że jeszcze plącze się w nogach: wygląda czasem jakby nie umiała sobie poradzić z taką ich ilością ;) Niemniej wszystko wygląda ok. Póki co jest dopieszczana przez siostrzyczki i królową nawet czasem, ale szybko powinna wejść w kierat prac w komnacie królewskiej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2ef3fkFtI/AAAAAAAABvU/8Hs-robt4sg/s1600-h/4.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2ef3fkFtI/AAAAAAAABvU/8Hs-robt4sg/s400/4.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340599003440748242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tutaj widzimy Pierwszą, czyli Igorettę :&gt; Ciągle jest słabiej wybarwiona niż Druga, no i mocno upośledzona. Przez większość czasu leży koło jaj i czasem ich dogląda.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2eTkZo5gI/AAAAAAAABvM/SbK2glnWYTg/s1600-h/5.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 277px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2eTkZo5gI/AAAAAAAABvM/SbK2glnWYTg/s400/5.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340598792157193730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zbliżenie na Pierwszą i przy okazji na dziwną włochatą larwę :&gt; Tak w ogóle to jedyna larwa obecnie w gnieździe. Reszta jak się domyślam zamknęła się w kokonach [sztuk 9 obecnie] albo została pożarta przez rodzeństwo.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2eMzn5-nI/AAAAAAAABvE/kY88jezUKvo/s1600-h/6.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 268px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2eMzn5-nI/AAAAAAAABvE/kY88jezUKvo/s400/6.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340598675984480882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zbliżenie na najbardziej obiecujący obecnie kokon. Wygląda na to, że za tydzień-dwa będzie kolejna minorka. Kokony za zwyczaj leżą, ale kiedy już stoją pionowo to, na ile zauważyłem, zawsze głową w dół.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2eGf488xI/AAAAAAAABu8/kBWRscjAOjo/s1600-h/7.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 275px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2eGf488xI/AAAAAAAABu8/kBWRscjAOjo/s400/7.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340598567608054546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Obgryzanie mola. Grawitacja jest dla lam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2dZRMNwkI/AAAAAAAABu0/w3XwYA9tkWc/s1600-h/8.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 303px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2dZRMNwkI/AAAAAAAABu0/w3XwYA9tkWc/s400/8.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340597790568202818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nanitic z wypchanym odwłokiem. W tle Druga minorka.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2dP7MODmI/AAAAAAAABus/CVYkTKeWn34/s1600-h/9.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2dP7MODmI/AAAAAAAABus/CVYkTKeWn34/s400/9.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5340597630043819618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Jej Wysokość przy największym kokonie. Jak widać w pełnej gotowości do pomnażania wielkości kolonii. Obecnie 18.5mm żywej maszyny. Coś pięknego :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-5877529499256506113?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/5877529499256506113/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=5877529499256506113' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/5877529499256506113'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/5877529499256506113'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/05/kilka-zdjec-drugiej-i-caej-reszty.html' title='Kilka zdjęć drugiej i całej reszty.'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/Sh2e4fZfHlI/AAAAAAAABvs/ZfKpoM9xODc/s72-c/1.JPE' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-858401916536079958</id><published>2009-05-27T09:48:00.003+02:00</published><updated>2009-05-27T10:25:30.390+02:00</updated><title type='text'>Druga i kwestia kalectwa.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj późnym wieczorem, idąc spać, zauważyłem że jedna robotnica kombinuje coś przy kokonie, który już sobie oznaczyłem jako prawdopodobnie kolejny do otwarcia, a inna majstrowała przy wielkim kokonie który zdecydowanie do otwarcia się nie nadaje jeszcze. Niestety musiałem iść spać, wstawanie prawie dzień w dzień o 0530 ma to do siebie że trzeba wcześnie się położyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę cofnę się w czasie żeby dorzucić kolejne fakty. Po pierwsze, wspominana wcześniej młoda robotnica jak się okazało ma niewykształcone w pełni stopy drugiej i trzeciej pary odnóży [tak jakby były zlepione razem czy coś]. Z tego względu nie chodzi zbyt sprawnie. Ściemniała trochę [nadal jest jaśniejsza od starych robotnic] i miałem nadzieję, że to tak po prostu z tymi nogami wygląda na początku, ale chyba się nie zmieni. Co najdziwniejsze, mimo to aktywnie uczestniczy w życiu gniazda. Zawsze mi się wydawało, że w przyrodzie organizmy kalekie, zmutowane, zdeformowane nie mają najmniejszej szansy przeżycia. Po prostu nie są karmione i zdychają. Naturalny mechanizm eliminacji wadliwej kombinacji genów z puli genetycznej gatunku. Jeśli jednak się zastanowić to przecież robotnica mrówek [no ok, są wyjątki, ale nie u campo] i tak nie ma szansy przekazać swoich genów potomstwu. Rodzi to wiele pytań natury genetycznej.. Jak to się dzieje, że jedne robotnice dojrzewają prawidłowo, a inne nie. Może to z genetyką nie ma nic wspólnego? Może po prostu nieprawidłowy rozwój poczwarki wynikał z czynników mechanicznych, albo z jakiegoś patogenu [grzyb, bakteria, wirus]? Bo przecież czy robotnice nie powinny być genetycznie identyczne? Chyba jednak nie.. dostrzegam pewną lukę w mojej myrmekoedukacji ;) Napewno będę z uwagą obserwował pierwszą robotnicę. Póki co sporo odpoczywa, ale też widziałem ją zajmującą się jajami i larwami, więc wydaje się dawać sobie radę. Na początku było mi trochę przykro, i bałem się jak to będzie dalej z innymi robotnicami, ale dostrzegam w tym potencjał do ciekawych obserwacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do drugiej robo to jej kokon już kilka dni wyglądał inaczej niż reszty. Niestety nie mam zdjęcia, ale pokrótce: wyglądał inaczej niż ten z którego wykluła się pierwsza robo, głównie w tym że nie był taki jakby oblepiony na poczwarce, tylko tworzył taką nadmuchaną torebeczkę. Wybaczcie mi dobór słów, ale nie wiem jak to inaczej opisać. Niemniej było widać, że poczwarka w nim jest już ciemna i gotowa do opuszczenia bezpiecznej kołyski. W rzeczy samej wydawała się bardzo ciemna. Dziś kiedy już ją widziałem w górnej jamce [tej gdzie teraz siedzą wszystkie prawie mrówki] zaskoczyło mnie to że jest na takim poziomie wybarwienia jak ta pierwsza, która miała przecież kilka dni na złapanie koloru. Różni się jasnością od starych robotnic, ale w żadnym stopniu nie jest tak przezroczysta jak pierwsza po wyjściu z kokonu.. Zagadkowe. Może pierwszą za szybko wyzwolono z kokonu i dlatego jest teraz taka nie halo? Nie wiem. Poczekam na kolejne z wnioskami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy siak, teraz w gnieździe jest 8 robotnic i w jakiś sposób wydaje mi się, że mrówki czują się swobodniej. Trzy robotnice siedzą w zamurowanym korytarzu na dole gniazda i ogólnie mrówki są bardziej takie rozproszone, co wg mnie znamionuje ich spokój/komfort. Wydawało mi sie że korytarz przy wlocie jest całkiem zamurowany żwirkiem, ale wczoraj położyłem na karmniku złapanego mola i dziś już go nie było. Znalazłem go wewnątrz gniazda. Królowa i niektóre robotnice mają wypełnione odwłoki. Królowa czerwi ciagle [widziałem dziś robo z nowym jajem w szczękach, odnoszącą je do inkubacji]. Z tego co widziałem za to jest tylko jedna larwa, ale kokonów jest chyba 8. Mało miałem ostatnio czasu na siedzenie przy formi i żałuję tego teraz. Postaram się zrobić kilka zdjęć zwłaszcza, że pogoda ie zachęca do spacerów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Duży kokon, wczoraj jakoś tak szarpany przez jedną robo, dziś leży spokojnie, w całości. W środku widać już zarys wielkiej głowy. Ni emogę się doczekać efektów!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-858401916536079958?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/858401916536079958/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=858401916536079958' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/858401916536079958'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/858401916536079958'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/05/druga-i-kwestia-kalectwa.html' title='Druga i kwestia kalectwa.'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-7953361834233132230</id><published>2009-05-21T19:39:00.003+02:00</published><updated>2009-05-21T19:44:10.021+02:00</updated><title type='text'>Próba flasha</title><content type='html'>Zrzuciłem czułość, podniosłem przysłonę i spróbowałem z flashem i prowizorycznym dyfuzorem.. efekty nadal niezadowalające, ale już wiem w jakim kierunku iść. Najbliższe wolne chwile będę musiał poświęcić konstrukcji jakiegoś lepszego, kierunkowego dyfuzora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShWSUEuCEbI/AAAAAAAABuI/11cceaNm6fQ/s1600-h/PICT5831.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 298px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShWSUEuCEbI/AAAAAAAABuI/11cceaNm6fQ/s400/PICT5831.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338333806879445426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShWSJbjfnOI/AAAAAAAABuA/BD0T-anywIY/s1600-h/PICT5833.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 286px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShWSJbjfnOI/AAAAAAAABuA/BD0T-anywIY/s400/PICT5833.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338333624030698722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-7953361834233132230?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/7953361834233132230/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=7953361834233132230' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/7953361834233132230'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/7953361834233132230'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/05/proba-flasha.html' title='Próba flasha'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShWSUEuCEbI/AAAAAAAABuI/11cceaNm6fQ/s72-c/PICT5831.JPE' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-5013035336219482916</id><published>2009-05-21T18:40:00.004+02:00</published><updated>2009-05-21T18:43:32.573+02:00</updated><title type='text'>Młoda - zdjęcia</title><content type='html'>Kilka innych ujęć.. zaczynam myśleć o ulepszeniu techniki zdjęć.. hmm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShWEcsgvnaI/AAAAAAAABt4/gK2GADy_vVg/s1600-h/PICT5786.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShWEcsgvnaI/AAAAAAAABt4/gK2GADy_vVg/s400/PICT5786.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338318561837292962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShWEYJPWVxI/AAAAAAAABtw/-JDNzY5FOAQ/s1600-h/PICT5791.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 269px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShWEYJPWVxI/AAAAAAAABtw/-JDNzY5FOAQ/s400/PICT5791.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338318483649615634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShWETWANSHI/AAAAAAAABto/cOadzE52q38/s1600-h/PICT5801.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 350px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShWETWANSHI/AAAAAAAABto/cOadzE52q38/s400/PICT5801.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338318401176422514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShWEMJzzC5I/AAAAAAAABtg/lc1sF-tN0vo/s1600-h/PICT5802.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 328px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShWEMJzzC5I/AAAAAAAABtg/lc1sF-tN0vo/s400/PICT5802.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338318277644061586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-5013035336219482916?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/5013035336219482916/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=5013035336219482916' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/5013035336219482916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/5013035336219482916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/05/kilka-innych-ujec.html' title='Młoda - zdjęcia'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShWEcsgvnaI/AAAAAAAABt4/gK2GADy_vVg/s72-c/PICT5786.JPE' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-4944584742431263211</id><published>2009-05-21T17:41:00.004+02:00</published><updated>2009-05-21T18:18:07.330+02:00</updated><title type='text'>Pierwsza :-)</title><content type='html'>Dziś udało mi się wybrać na przechadzkę w okolice gniazd fusca i myrmic okolicznych. Niestety nie zauważyłem żadnych rójkowych panienek, ale też warunki nie sugerowały możliwości sukcesu. Spora aktywność na szlakach ale nic specjalnego. W domu czekała na mnie nagroda pocieszenia ;) Jak zwykle zajrzałem do swoich campo zanim jeszcze zrzuciłem plecak z myślą że może już dziś będe mógł donieść chociaż o jednym miłym zdarzeniu i.. nie zawiodłem się. Właśnie w tej chwili jedna z robotnic czyści żółtawą minorkę :] Nie miałem szczęścia obserwować wydobywania z kokonu, jednak jestem zadowolony. To pierwsza robotnica campo, która dojrzała u mnie i daje nadzieje na przyszłość. W powolnym świecie kolonii to duże wydarzenie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia kiepskie nawet jak na mnie.. jakość związana z tym, ze robotnice w dość dużym podnieceniu przekładają i czyszczą młodą co kilka sekund. Obiecuję, że następne będą lepsze. Te mają dla mnie wartość dokumentalną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV-VRyaIBI/AAAAAAAABtY/cybL6Nre6z0/s1600-h/PICT5738.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 347px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV-VRyaIBI/AAAAAAAABtY/cybL6Nre6z0/s400/PICT5738.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338311837334773778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV-P-Dp9CI/AAAAAAAABtQ/AXfodAZOgSc/s1600-h/PICT5739.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV-P-Dp9CI/AAAAAAAABtQ/AXfodAZOgSc/s400/PICT5739.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338311746139059234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV9pktoc5I/AAAAAAAABtI/RicezKlOcFM/s1600-h/PICT5740.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 312px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV9pktoc5I/AAAAAAAABtI/RicezKlOcFM/s400/PICT5740.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338311086500770706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV9klMneeI/AAAAAAAABtA/I6eQmGkrudc/s1600-h/PICT5742.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 288px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV9klMneeI/AAAAAAAABtA/I6eQmGkrudc/s400/PICT5742.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338311000731384290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV9fkdvkyI/AAAAAAAABs4/NQihMeWyBaM/s1600-h/PICT5746.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 290px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV9fkdvkyI/AAAAAAAABs4/NQihMeWyBaM/s400/PICT5746.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338310914635436834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV9UoaHk1I/AAAAAAAABsw/PPVAg2V7jKg/s1600-h/PICT5753.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 310px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV9UoaHk1I/AAAAAAAABsw/PPVAg2V7jKg/s400/PICT5753.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338310726715413330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV9Of_OUFI/AAAAAAAABso/_MeFkjhoPnM/s1600-h/PICT5757.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 304px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV9Of_OUFI/AAAAAAAABso/_MeFkjhoPnM/s400/PICT5757.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338310621375909970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV9IsEE7PI/AAAAAAAABsg/dd9RboiY2b8/s1600-h/PICT5761.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 358px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV9IsEE7PI/AAAAAAAABsg/dd9RboiY2b8/s400/PICT5761.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338310521538276594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV9C2Ww0KI/AAAAAAAABsY/aWoYxJvmr5M/s1600-h/PICT5765.JPE"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 237px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV9C2Ww0KI/AAAAAAAABsY/aWoYxJvmr5M/s400/PICT5765.JPE" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338310421221789858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-4944584742431263211?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/4944584742431263211/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=4944584742431263211' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/4944584742431263211'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/4944584742431263211'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/05/pierwsza.html' title='Pierwsza :-)'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShV-VRyaIBI/AAAAAAAABtY/cybL6Nre6z0/s72-c/PICT5738.JPE' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-3438742987315605693</id><published>2009-05-20T13:26:00.005+02:00</published><updated>2009-05-20T14:17:46.423+02:00</updated><title type='text'>Marudzenie.. i plany.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do grona myrmekofilów przystąpiłem z czerwcem 2007 czyli już za kilka dni upłynie pełne dwa lata. Przez moje ręce przeszło kilka ciekawych gatunków, z czego obecnie pod moją opieką znajduje się spora kolonia F.rufibarbus i skromna dość C.ligniperda, której perypetie opisuję na tym blogu. Reszta poszła w świat, a to do innych hodowców, a to została wypuszczona w teren.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zwykle w okolicach początku sezonu rójkowego wraca zapał myrmekologiczny. Na forach przybywa użytkowników, dyskusje ożywają, a i mnie nachodzi chęć do działania na tej płaszczyźnie. Z powodów jasno wynikających z postów na tym blogu tempo akcji w kolonii Gmachówki nie motywuje do zbyt częstych obserwacji, a chciałoby sie pisać częściej. Moje Pierwomrówki żyją sobie w dość wygodnym dla nich formi [spooory kompakcik], do tego lokum jest rozwojowe i nie wydaje mi się żeby w czasie najbliższych lat miało się to zmienić. Niestety taka konstrukcja nie sprzyja obserwacji kolonii w gnieździe, nie sprzyja też fotografii, która jest moją pierwszą pasją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stąd zaczynam myśleć o trzecim gatunku. Doświadczenia tych dwóch lat pozwalają mi określić warunki atrakcyjnej dla mnie i łatwej w obserwacji hodowli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze gatunek. Idealnie byłoby gdyby mrówka była z tych większych. Campo unaoczniły mi o ile przyjemniej obserwuje się zachowanie owadów kiedy nie trzeba robić tego z lupą. Owszem, Tetramorium np to piękne i ciekawe mrówki, ale obserwowanie ich to katorga. Do tego po doświadczeniach z Gmachówką chciałoby mi sie dla odmiany jakiegoś dynamiczniejszego gatunku. Tu w naturalny sposób przychodzą mi do głowy przedstawiciele Formica. Rufibarbuski to wesołe mróweczki, ale już je hoduję. Mam dobre wspomnienia ze Zbójnicą krwistą [poza roztoczami :/] i dosyć ciekawie wygląda dla mnie Pierwomrówka łagodna. Obserwowałem ją kiedyś w terenie i wydaje się ciekawą, żywą mróweczką. Niemniej Zbójnica ze swoją kastowością, niewolnictwem, a także sporą agresją wydaje się lepszym wyborem, a do tego w okolicy spotykałem pojedyncze królowe. Przyznam że myślałem też o kartonówce, to pierwsza moja myrmekologiczna miłość, ale nie widziałem w okolicy umbratusa, a poza tym to kolejna wolna w rozwoju mrówa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie typ formikarium. Pieniek wydaje się doskonałym rozwiązaniem. Możliwości obserwacyjno-fotograficzne pierwszorzędne. Stosunkowo łatwe zimowanie części gniazdowej. Możliwość wymiany, a więc powiększania areny. Nieograniczony [także czasowo] dostęp do areny. Stosunkowo mało skomplikowane wprowadzenie zabezpieczeń, a także dogrzewanie wybranych części formikarium.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plany są raczej płynne. Póki co jednak żeby nie zostawić ich w zapomnieniu przygotowałem  i odnowiłem stare formi rufibarbusek [wyparzenie, wymiana gniazda, zalanie korka] i czekam na czas pozwalający poszukać królowej. Z doświadczenia wiem, że pojawiają się w okolicy od czerwca do sierpnia, i tegoroczne i być może spóźnione z zeszłego sezonu. Jeśli coś z tego wyjdzie z pewnością dam znać ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-3438742987315605693?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/3438742987315605693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=3438742987315605693' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/3438742987315605693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/3438742987315605693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/05/marudzenie-i-plany.html' title='Marudzenie.. i plany.'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-3908471229448658704</id><published>2009-05-19T19:01:00.008+02:00</published><updated>2009-05-19T19:17:04.324+02:00</updated><title type='text'>Składanie jaja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Składanie jaja to, jak wszystko w mrowisku,  praca zespołowa. Jej wysokość po zakończeniu swojej, dość oczywistej roli, nie zwraca najmniejszej uwagi na to co się z jajem dalej dzieje. Tym zajmuje się piastunka, tu pierwszoroczna robotnica.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLms58IKRI/AAAAAAAABsQ/T0NFrE51onE/s1600-h/PICT5690.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 325px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLms58IKRI/AAAAAAAABsQ/T0NFrE51onE/s400/PICT5690.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5337582167529105682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLmnVk1VLI/AAAAAAAABsI/xD84YEN3zsQ/s1600-h/PICT5699.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 256px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLmnVk1VLI/AAAAAAAABsI/xD84YEN3zsQ/s400/PICT5699.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5337582071868380338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLmiXmCeaI/AAAAAAAABsA/d3tnSMuScfs/s1600-h/PICT5718.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 280px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLmiXmCeaI/AAAAAAAABsA/d3tnSMuScfs/s400/PICT5718.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5337581986510961058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLmdQMB5bI/AAAAAAAABr4/If1vbmPlTuU/s1600-h/PICT5719.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 294px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLmdQMB5bI/AAAAAAAABr4/If1vbmPlTuU/s400/PICT5719.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5337581898623477170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLmXyK0wGI/AAAAAAAABrw/iMxySKBQWuk/s1600-h/PICT5721.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 345px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLmXyK0wGI/AAAAAAAABrw/iMxySKBQWuk/s400/PICT5721.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5337581804666011746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLmTUiDjDI/AAAAAAAABro/QV5h0pDoSLA/s1600-h/PICT5728.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 303px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLmTUiDjDI/AAAAAAAABro/QV5h0pDoSLA/s400/PICT5728.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5337581727990910002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka ruchów żuwaczką i jajo bezpiecznie ląduje przyklejone do szyby obok jakiejś kopy innych. Jak widać te mniej więcej jednolicie kremowe to nowe jaja. Te z wyraźnie przezroczystymi końcówkami to jak się domyślam formy już z rozwijającymi się zalążkami w dalszej fazie. Podczas gdy te koloru kawy z mlekiem, pomarszczone to tylko osłonki po wylęgniętych larwach.. jak sądzę. Chyba, że to jaja obumarłe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej widok na chyba najstarszy kokon..&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLmOaM_WfI/AAAAAAAABrg/bamzA_h5JNM/s1600-h/kokon.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 293px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLmOaM_WfI/AAAAAAAABrg/bamzA_h5JNM/s400/kokon.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5337581643613821426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trudno mi stwierdzić czy tak wygląda kokon w późnej fazie przepoczwarzania czy ten obumiera. Niemniej wygląda podobnie od kilku dni przynajmniej więc skłaniam się do tej pierwszej teorii. Taką przynajmniej mam nadzieję. Nie wiem ile trwa przepoczwarzenie, oprócz tego, że podobnież długo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-3908471229448658704?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/3908471229448658704/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=3908471229448658704' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/3908471229448658704'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/3908471229448658704'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/05/skadanie-jaja.html' title='Składanie jaja'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShLms58IKRI/AAAAAAAABsQ/T0NFrE51onE/s72-c/PICT5690.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-2621461495913326856</id><published>2009-05-19T09:14:00.007+02:00</published><updated>2009-05-19T13:52:50.765+02:00</updated><title type='text'>Larwa żołnierza?</title><content type='html'>Ostatnio zauważyłem, że jedna z larw wyraźnie odstaje. Mimo podobnego wieku, różni się od innych larw prawie trzykrotną wielkością. Już jako larwa była większa od robotnic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShJc3VhNPPI/AAAAAAAABrY/j83ESKSHx4A/s1600-h/PICT5652.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 312px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShJc3VhNPPI/AAAAAAAABrY/j83ESKSHx4A/s400/PICT5652.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5337430614126443762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShJc0Wy2UDI/AAAAAAAABrQ/kUElZSsYqnQ/s1600-h/PICT5653.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 230px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShJc0Wy2UDI/AAAAAAAABrQ/kUElZSsYqnQ/s400/PICT5653.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5337430562929266738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Początkowo wiązałem to ze zwiększoną dostępnością do pożywienia białkowego, ale proporcje każą mi myśleć w innym kierunku. Nie mam doświadczenia z campo, ale z tego co wyczytałem kiedyś gmachówka drzewotoczna wykazuje się dość zróżnicowaną kastowością. Wychodzi na to, że albo moje campo mają dużo większych od piastunek furażerów, albo to nadzieja na mojego pierwszego żołnierzyka. Szczerze mówiąc, nie mam zbyt wielkiej nadziei na żołnierza tak wcześnie. Wydaje mi się, że obecność tej kasty w gnieździe jest regulowana ilością innych kast i dopiero przy sporym natężeniu sygnałów zapachowych piastunek i furażerów wykształcają się żołnierze. Czas [i budowa szczęk] pokaże. Widziałem raz w naturze największą kastę gmachówki i powiem, że robi wrażenie..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś obserwowałem już budowanie kokona przez tą sporą larwę. Doskonale się obserwuje życie/budowę/rozwój tak dużych mrówek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShJcwpnN1DI/AAAAAAAABrI/TPVs9jJ5OEU/s1600-h/PICT5680.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShJcwpnN1DI/AAAAAAAABrI/TPVs9jJ5OEU/s400/PICT5680.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5337430499261273138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShJctg0qs1I/AAAAAAAABrA/6VD7AtczS9Y/s1600-h/PICT5685.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShJctg0qs1I/AAAAAAAABrA/6VD7AtczS9Y/s400/PICT5685.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5337430445362164562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Niestety liczebność gniazda zmniejszyła się znowu o jedną piastunkę. Zniknęła gdzieś :/&lt;br /&gt;Z nowości: odwłok królowej ciągle rośnie, widoczne są już wyraźnie przerwy między segmentami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;EDIT: tak sobie myślę, że to może po prostu medium będzie [jeśli cokolwiek], ale się zobaczy. Swoją drogą to zobaczy się pewnie za minimum miesiąc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-2621461495913326856?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/2621461495913326856/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=2621461495913326856' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/2621461495913326856'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/2621461495913326856'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/05/larwa-zonierza.html' title='Larwa żołnierza?'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/ShJc3VhNPPI/AAAAAAAABrY/j83ESKSHx4A/s72-c/PICT5652.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-9097113295181110000</id><published>2009-05-12T19:55:00.007+02:00</published><updated>2009-05-12T21:16:52.169+02:00</updated><title type='text'>Reaktywacja</title><content type='html'>Po długim czasie campo wracają na tapetę :) Przerwa spowodowana nieaktywnością w formikarium dobiegła końca mam nadzieję. Mrówki przezimowały w lodówce bez komplikacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stan osobowy gniazda na dzień dzisiejszy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 Pani Matka w dobrym zdrowiu z wypchanym odwłokiem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnFyRgNcoI/AAAAAAAABpQ/Xq12xieTUeg/s1600-h/PICT5578.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 284px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnFyRgNcoI/AAAAAAAABpQ/Xq12xieTUeg/s400/PICT5578.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335012701079696002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnF6GBzWzI/AAAAAAAABpY/_Y6y9dsmsdM/s1600-h/odw%C5%82ok.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 354px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnF6GBzWzI/AAAAAAAABpY/_Y6y9dsmsdM/s400/odw%C5%82ok.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335012835438320434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;7 robotnic [3 wybrały się na spacer kiedy wyschła fosa - shame on me]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnGak26hNI/AAAAAAAABpg/DDYB_k70K98/s1600-h/d%C3%B3%C5%82.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 298px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnGak26hNI/AAAAAAAABpg/DDYB_k70K98/s400/d%C3%B3%C5%82.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335013393469965522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnG4d2PykI/AAAAAAAABpo/skf2Lz5Fz3I/s1600-h/PICT5517.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnG4d2PykI/AAAAAAAABpo/skf2Lz5Fz3I/s400/PICT5517.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335013906984192578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;6 kokonów [przy sprzyjających warunkach widać przez ich ścianki dojrzewające formy dorosłe]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnHk0Dm1bI/AAAAAAAABpw/U-xmPzxf0Pw/s1600-h/kokon.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 325px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnHk0Dm1bI/AAAAAAAABpw/U-xmPzxf0Pw/s400/kokon.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335014668860052914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnIusvV_3I/AAAAAAAABp4/AS_jeigzI8c/s1600-h/kokon_bw.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 318px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnIusvV_3I/AAAAAAAABp4/AS_jeigzI8c/s400/kokon_bw.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335015938206334834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:arial;font-size:85%;"  &gt;wersja z podniesionym kontrastem&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;6 larw w różnym stadium rozwoju&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnJF84M4MI/AAAAAAAABqA/Ab2v8_uthWg/s1600-h/PICT5525.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 303px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnJF84M4MI/AAAAAAAABqA/Ab2v8_uthWg/s400/PICT5525.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335016337675444418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;dokarmianie larwy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;~30 jaj&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mrówy siedzą w górnej komorze dogrzewane lampką halogenową przez większą część dnia, jaja w zależności od temperatury zewnętrznej na jednej bądź drugiej szybce bocznej [bliżej lub dalej od źródła ciepła]. Przyjmują chętnie pokarm w postaci komarnic [głównie, miały akurat loty godowe ostatnio], młodej koniny polnej [ciężko się łapie taki drobiazg] oraz przygodnych małych owadów latających. Robotnice dojadają rzecz jasna miodkiem, dokarmiają też królową. Całość zdaje się mieć ręce i nogi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnJyNgAm3I/AAAAAAAABqg/XIhzzZeNmjI/s1600-h/trof.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 285px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnJyNgAm3I/AAAAAAAABqg/XIhzzZeNmjI/s400/trof.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335017098051623794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Trofalaksja - zacieśnianie więzi rodzinnych,&lt;br /&gt;a przy okazji dokarmianie uziemionej w komorze lęgowej królowej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnJnw2CqFI/AAAAAAAABqQ/grWg3NORlfc/s1600-h/PICT5581.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 277px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnJnw2CqFI/AAAAAAAABqQ/grWg3NORlfc/s400/PICT5581.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335016918560712786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnJsWTsmTI/AAAAAAAABqY/f3Jb5TNxbsg/s1600-h/PICT5591.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 330px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnJsWTsmTI/AAAAAAAABqY/f3Jb5TNxbsg/s400/PICT5591.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335016997336684850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnJhw6P6aI/AAAAAAAABqI/E6Ju2Dxn-2k/s1600-h/PICT5566.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 285px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnJhw6P6aI/AAAAAAAABqI/E6Ju2Dxn-2k/s400/PICT5566.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335016815499143586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Acha, zapomniałem powiedzieć, że zmieniłem system ochrony formi na fosę. Na początku były protesty i próby nurkowania ale ten etap mamy chyba za sobą. Oby.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-9097113295181110000?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/9097113295181110000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=9097113295181110000' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/9097113295181110000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/9097113295181110000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2009/05/reaktywacja.html' title='Reaktywacja'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SgnFyRgNcoI/AAAAAAAABpQ/Xq12xieTUeg/s72-c/PICT5578.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-8500503084083321361</id><published>2008-04-16T12:25:00.006+02:00</published><updated>2008-12-10T20:15:49.536+01:00</updated><title type='text'>Pleśń i parafina</title><content type='html'>Powoli pojawiają się pierwsze niteczki pleśni w wilgotnej części gniazda. Wiadomo, przeżre się i zginie. Niemniej widać że warunki sprzyjają grzybkom, więc muszę się przyłożyć do pilnowania zapasów mięska zostawionych przez robotnice. Na szczęście reszta korpusu leży w dostępnym pęsetą miejscu [kolejna zaleta pionowego gniazda].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupiłem dziś za 2,30 100g parafiny ciekłej [olej mineralny, olej parafinowy] w aptece. Stosuje się ją wewnętrznie więc nie powinna zaszkodzić robotnicom, o ile nie wpadną na genialny pomysł zjadania jej. Wtedy mogłyby po prostu umrzeć z głodu. Przeprowadzam testy na 2 robotnicach rufibarbis [pionowo umieszczona probówka z wysmarowanym parafiną rantem]. Wstępne obserwacje: parafina ciekła dość łatwo się rozprowadza po szkle. Ma konsystencję gęstszą i bardziej lepką niż olej jadalny np. Trochę przypomina mocno schłodzoną oliwę, ale nie ma barwy ani zapachu. Może okazać się skutecznym zabezpieczeniem jeśli nie będzie szkodzić mrówkom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wywiad [Kitty] donosi: Królowa doceniła halogen i zażywa halogenowych kąpieli ;) zresztą razem z jajkami/larwami i robotnicami. Siedzą ponoć w korytarzu przy górnej komorze [mniej więcej tam gdzie skierowałem snop światła]. Do tego druga informacja: dwie robotnice z testowej probówki z parafiną mają się dobrze i nadal są wewnątrz co oznacza, że przez 6h nie dały rady sforsować zabezpieczeń pionowych. Campo są cięższe tak 2-3 razy, a zabezpieczenie będzie umieszczone na rancie, czyli poziomo. To powinno zapobiec wycieczkom poza arenę. Teraz pozostaje ostatnia sprawa, trzeba będzie oczyścić rant z wazeliny i posmarować parafiną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmierzyłem dziś królową, ma 17mm :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Królowa w otoczeniu 8 robotnic siedzi w najbardziej wystawionym na  światło [więc i ciepło] miejscu. 2 robo w połowie korytarza pilnują. Jaja i larwy złożone są na i obok królowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAYb55A96II/AAAAAAAAAEc/HE998lM5VaQ/s1600-h/PICT1450s.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAYb55A96II/AAAAAAAAAEc/HE998lM5VaQ/s400/PICT1450s.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189866301962446978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Po zrobieniu zdjęcia zauważyłem, że larwy na różnym etapie rozwoju posiadają futerko ;) są pokryte delikatnym puszkiem. Teraz w lepszym świetle udało sie to w miarę wyraźnie sfotografować. Poniżej crop z powyższego kadru w skali 1:1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAYcL5A96JI/AAAAAAAAAEk/h24W1irNE3Q/s1600-h/larwy-s.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAYcL5A96JI/AAAAAAAAAEk/h24W1irNE3Q/s400/larwy-s.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189866611200092306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mrówki zrobiły się dość aktywne, myślę że to podwyższona temperatura. Co jakiś czas wędrują sobie, przekładają jajka/larwy, a jedna dobrała się do resztek świerszcza właśnie i obrabia go żuwaczkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na arenie właśnie dostrzegłem odwiedzająca koleżanki robotnicę Formica fusca ;) Musiała się zaplątać po ucieczce ze swojego gniazda.. Cóż, raczej nie narobi szczególnego zamieszania. To łagodny gatunek, a w porównaniu z nawet małymi robotnicami Campo wygląda dość skromnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-8500503084083321361?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/8500503084083321361/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=8500503084083321361' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/8500503084083321361'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/8500503084083321361'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2008/04/ple-i-parafina.html' title='Pleśń i parafina'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAYb55A96II/AAAAAAAAAEc/HE998lM5VaQ/s72-c/PICT1450s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-3866538831788811099</id><published>2008-04-15T18:29:00.003+02:00</published><updated>2008-12-10T20:15:49.931+01:00</updated><title type='text'>Konina</title><content type='html'>Dziś Campo dostały pierwszy posiłek stricte białkowy: pół świerszcza. Póki co wyglądają na zadowolone. Dostały odwłok i wyjmują z niego różne ciekawe rzeczy. Jedną zaniosły królowej i ta ją sobie wysysa jak mi się wydaje. Trzyma w żuwaczkach w każdym razie.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Zmieniłem dogrzewanie gniazda na halogenowe, chyba będzie trzeba zainwestować w termometr z czujnikiem zewnętrznym..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym Campo są dość leniwe, ale nie ma się co dziwić, napchane odwłoki sugerują, że nie mają potrzeby się nigdzie ruszać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wyglądają zadowolone siostrzyczki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAUBEJA96GI/AAAAAAAAAEM/XbVQhDu1ruk/s1600-h/PICT1437s.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAUBEJA96GI/AAAAAAAAAEM/XbVQhDu1ruk/s400/PICT1437s.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189555316265445474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;a tak dojadająca królowa i asystująca przy posiłku robotnica:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAUBVpA96HI/AAAAAAAAAEU/2Fb51oXxcE0/s1600-h/PICT1446s.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAUBVpA96HI/AAAAAAAAAEU/2Fb51oXxcE0/s400/PICT1446s.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189555616913156210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-3866538831788811099?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/3866538831788811099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=3866538831788811099' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/3866538831788811099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/3866538831788811099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2008/04/konina.html' title='Konina'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAUBEJA96GI/AAAAAAAAAEM/XbVQhDu1ruk/s72-c/PICT1437s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-2827898944098935965</id><published>2008-04-14T06:30:00.003+02:00</published><updated>2008-12-10T20:15:50.105+01:00</updated><title type='text'>Murarka</title><content type='html'>Dziś po wstaniu rano zaobserwowałem [niestety post factum] w jaki sposób Campo dostosowały gniazdo. Zarówno to, że to pierwsza zmiana, jak i skala mrówek sprawiły, że obserwacje są szczególnie dla mnie cenne :) Otóż mrówki wyraźnie akceptując gniazdo jako bezpieczne miejsce, w opozycji do areny, odgrodziły je od siebie murkiem. Praca o tyle niebanalna, że przy braku piasku skorzystały ze żwirku. Trochę sobie w brodę pluję, że nie udało mi sie zaobserwować zmagań z grawitacją, no ale czasem trzeba spać ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAMRV5A96FI/AAAAAAAAADs/NZ5MAJHO9DY/s1600-h/murarka-s.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAMRV5A96FI/AAAAAAAAADs/NZ5MAJHO9DY/s400/murarka-s.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5189010263440746578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj wieczorem zaobserwowałem pojedynczą robotnicę zwiedzającą arenę, a dziś rano nie było jednej z dwóch kropli mieszanki w karmniku. We wtorek mają się pojawić w zoologiku świerszcze, do tego czasu oswajanie z nowym miejscem powinno dobiec wreszcie końca i mrówki powinny być gotowe na przyjęcie pokarmu białkowego. Swoją drogą moje rufibarbuski chętnie zmienią dietę z pająków na "koninę" jak je znam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-2827898944098935965?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/2827898944098935965/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=2827898944098935965' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/2827898944098935965'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/2827898944098935965'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2008/04/murarka.html' title='Murarka'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAMRV5A96FI/AAAAAAAAADs/NZ5MAJHO9DY/s72-c/murarka-s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-4760757601822153956</id><published>2008-04-12T17:34:00.001+02:00</published><updated>2008-12-10T20:15:50.860+01:00</updated><title type='text'>Noszenie</title><content type='html'>Ulokowanie formi na biurku zaowocowało szybko obserwacją ciekawego zachowania :) Otóż starsza prawdopodobnie robotnica podjęła za żuwaczki młodszą, a więc większą, i z dużym trudem wniosła ją górnym korytarzem w ciepłe miejsce. Tam trzymała chyba z 5-10minut spacerując sobie trochę. Po tym czasie, naprawdę długim, wypuściła ją. Ta druga stała skołowana przez jakiś czas, jakby całkiem przyblokowana. Może z minutę, po czym przeszła kawałek najwyraźniej znajdując miejsce odpowiednim ;) Udało mi sie zrobić kilka poglądowych zdjęć [muszę znaleźć jakieś lepsze źródło światła :/].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAEeZpA95-I/AAAAAAAAADA/VLRsReaWfhs/s1600-h/noszenie1s.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAEeZpA95-I/AAAAAAAAADA/VLRsReaWfhs/s400/noszenie1s.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5188461671562995682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAEiTpA96DI/AAAAAAAAADc/y8AcwfJ4zZI/s1600-h/noszenie2s.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAEiTpA96DI/AAAAAAAAADc/y8AcwfJ4zZI/s400/noszenie2s.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5188465966530291762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAEiepA96EI/AAAAAAAAADk/fSKG7sdkVGM/s1600-h/noszenie3s.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAEiepA96EI/AAAAAAAAADk/fSKG7sdkVGM/s400/noszenie3s.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5188466155508852802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-4760757601822153956?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/4760757601822153956/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=4760757601822153956' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/4760757601822153956'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/4760757601822153956'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2008/04/ulokowanie-formi-na-biurku-zaowocowao.html' title='Noszenie'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/SAEeZpA95-I/AAAAAAAAADA/VLRsReaWfhs/s72-c/noszenie1s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-4287125697623895539</id><published>2008-04-12T08:36:00.007+02:00</published><updated>2008-04-12T15:46:50.915+02:00</updated><title type='text'>Przeprowadzka - dzień drugi</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    Dziś rano, około 8 zauważyłem, że królowa nerwowo spaceruje przy ściankach areny, sama. Jako, że obawiałem się nieco o kałuże [teraz wydaje mi się to irracjonalne] postanowiłem jej pomóc przy użyciu patyczka kosmetycznego zanim zapędzi się za gniazdo gdzie w rowku jest więcej wody niż żwirku. Kiedy złapała się wacika na końcu patyczka zamiast do probówki podprowadziłem ja do podstawy gniazda od boku, tam gdzie miała szansę złapać korek. Szybko skorzystała z tej okoliczności i w kilku ruchach znalazła się w wejściu gniazdowym. Przespacerowała się po dolnej komnacie w jedną i drugą stronę wyraźnie węsząc czułkami i zlizując wilgoć z szybek, które zaparowały wcześniej. W tym czasie w gnieździe od samego rana znajduje się jeszcze jedna robotnica, mniejsza, a więc prawdopodobnie z pierwszego rzutu. Niemniej przebywa w korytarzu, na wysokości mniej więcej połowy gniazda. Myślę, że się zgubiła poniekąd ;) Reszta robotnic siedzi w probówce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo niepokoju, że jedno-centymetrowy korek nie wystarczy dla królowej udało jej się obrócić w poziomie bez problemu. Potrafi też sie cofać [gdzieś czytałem, że nie wszystkie mrówki to potrafią].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze względu na podłą pogodę [rain on top of all] większość moich planów sobotnich uległa naturalnemu rozkładowi więc zostaje więcej czasu na obserwację Campo ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Królowa bardzo dokładnie czyści robotnice, nawet z przewracaniem na plecy, sporo poświęcają sobie czasu. W ogóle, pionowe gniazdo jest świetne do obserwowania interakcji z zupełnie innej, niecodziennej perspektywy, z boku. Bardzo duże udogodnienie, że pominę kwestię wielkości Campo ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1400 Po powrocie do domu stwierdziłem, że wszystkie 9 robotnic, królowa i jajka/larwy przebywają w gnieździe, a w probówce.. została jeszcze jedna robotnica :O Zonk.. musiałem źle policzyć, albo zasugerowałem się, że jest ich 9 i doliczałem do 9 tylko ;) Robotnica w probówce wyglądała na martwą, była zwinięta w kłębek i się nie ruszała. Jednak po podniesieniu probówki i obróceniu jej zaczęła się panicznie rzucać. Okazało się że zaczepiła się niefartownie i nitkę waty i nie umiała się sama uwolnić. Pomogłem jej pęsetą i teraz wszystkie robotnice zadowolone przebywają w gnieździe :) Królowa, jaja i większość robotnic w dolnej komorze, trzy inne robotnice grzeją się wyżej, na przewężeniu korytarza pionowego [jedna trzyma w żuwaczkach pakiecik jaj]. Jedna kursuje w różnych kierunkach. Ogólnie zachowują się bardzo towarzysko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas mojej nieobecności Kitty zaobserwowała wycieczkę królowej do górnej komnaty. Po inspekcji zeszła podobnież bez problemu na dół co rozwiewa resztą moich wątpliwości dot grubości korka i szerokości korytarzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Acha, wazelina nie zdała egzaminu. niechęci do wycieczek zawdzięczam to, że żadna robo jeszcze nie wyszła. Będe musiał się dowiedziec więcej na temat tego oleju mineralnego..&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-4287125697623895539?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/4287125697623895539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=4287125697623895539' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/4287125697623895539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/4287125697623895539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2008/04/przeprowadzka-dzie-drugi.html' title='Przeprowadzka - dzień drugi'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-8416170585017611653</id><published>2008-04-11T15:51:00.021+02:00</published><updated>2008-04-11T22:33:48.247+02:00</updated><title type='text'>Przeprowadzka - początek</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś o 1545 po przyjściu z pracy otworzyłem probówkę z kolonią, usunąłem korkową gródź i ustawiłem całość na arenie. Mrówki niespecjalnie sie garną do wyjścia i w ogóle im się nie dziwię ;) Obce środowisko nie zachęca kiedy spędziło się całe życie w jednym miejscu. Niemniej liczę, że kilka godzin, do kilku dni i kolonia znajdzie się bezpiecznie w komorze nowego gniazda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1605: pierwsza robotnica spędziła około 10 sekund przy wylocie badając otoczenie po czym wróciła do reszty zbitych przy waciku mrówek. Niecałe pół godziny później kolejna taka wycieczka i jeszcze jedna tym razem górą probówki ;) No wyrywne nie są, ale pokazały że potrafią szybko sie przemieszczać podczas odwrotu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2000: Spostrzeżenie: mrówka która wraca z wycieczki na zewnątrz i dociera do innej robotnicy po powrocie wykonuje 3-4 nerwowe podskoki. Co ciekawe, ta druga spokojnie maca ją czułkami bez objawów agresji czy zdenerwowania, po czym obie wracają na łono królowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stwierdziwszy zapewne że od podłogi ciągnie robotnice poukładały część larw na odwłoku królowej :&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1755: pierwsza poważniejsza wycieczka pojedynczej robo. Pół minuty później robotnica dociera do wejścia gniazda i penetruje dolną komorę, a następnie górna gdzie dokonuje toalety. Jednocześnie upewniam się że korytarze zdecydowanie nie będą zbyt wąskie ;) Robotnica jest ostrożna, ale odważna. Chodzi po korku i szybie wewnątrz gniazda. W tym czasie druga obchodzi probówkę. Pierwsza zdecydowanie zaakceptowała nowe miejsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1808: Druga po powrocie do wnętrza probówki przez jakieś pół minuty zajmuje się trofalaksją z królową [może żeby ją uspokoić?]. Pierwsza penetruje okolicę wejścia do gniazda. Poszerza stopniowo promień dreptania omijając kałużę po czym wchodzi do probówki ok 1810. Dokładnie się czyści. Następuje rytuał trofalaksji z inną robotnicą. Koniec wycieczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1850: kolejna wycieczka do nowego gniazda, tym razem zwiedzanie sufitu ;) Nie dam głowy ale wydaje mi się, że robotnica dotyka odwłokiem korka zaznaczając go feromonami odwłokowymi. Dłuższe przerwy w wędrówce połączone z nie_bezruchem wg mnie mogą sugerować albo próbę lepszego poznania wilgotności/temperatury konkretnego miejsca albo poczucie bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;Bezruch pojawia się w przypadku niepokojącego bodźca nieznanego pochodzenia [np drgniecie biurka], zamierają wtedy nawet czułki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Arenę i gniazdo zwiedza tylko jedna robotnica.. może jest najstarsza :&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Młodsza [większa] wyszła na arenę podniosła kamyczek i przestawiła.. to musiała być granica jej udźwigu bo upuściła dopiero jak się jej zatelepała szyjka.. przeniosła wcześniej jednak ze 2 cm. myślę że mógł wazyć 3-5 razy więcej niż ona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2230: Mimo wielu prób, robotnica nie daje rady nawet zacząć wchodzić po bocznej ściance areny. Po ścianie gniazda wchodzi bez większych problemów, tak samo jak daje rade zwisać do góry nogami pod balkonikiem. Wydaje mi się, że woda parująca z areny działa podobnie jak przy chuchaniu w probówkę [przy łapaniu dzikich mrówek], uniemożliwia im zaczepienie się na szkle. Domyślam się, że działa to tylko przy stosunkowo wysokiej temperaturze i sporej wilgotności podłoża. Zrezygnowana robotnica idzie odpoczywać do nowego gniazda.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-8416170585017611653?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/8416170585017611653/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=8416170585017611653' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/8416170585017611653'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/8416170585017611653'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2008/04/przeprowadzka-pocztek.html' title='Przeprowadzka - początek'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-2855314064305637154</id><published>2008-04-11T08:35:00.000+02:00</published><updated>2008-12-10T20:15:51.181+01:00</updated><title type='text'>Pieniek - zalewanie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj wieczorem, tak wyszło, udało mi się wreszcie poskładać wycięte poprzednio gniazdo. Trochę to wszystko luźne, ale mam nadzieję że pęczniejący korek doszczelni całą konstrukcję. Kupiłem jasny i drobny żwirek akwarystyczny, wypłukałem dobrze [syf jak cholera], wyprażyłem w piekarniku [jakieś 250 stopni] przez około godzinę. Powinno to załatwić ew. mikroorganizmy. Rant areny wysmarowałem wazeliną. Nie jestem specjalnie przekonany co do jej skuteczności, przyjdzie się przekonać. Mam taką teorię, że cienko położona wazelina nie pozwala mrówkom znaleźć nierówności szkła, w których zazwyczaj zaczepiają haczyki stóp, ale grubiej położona mogłaby sama w sobie stanowić dla nich oparcie. Myślałem o wygładzeniu jej przez podgrzanie. Jednak zrezygnowałem z tego pomysłu [zapalniczka za bardzo kopci :P ]. Pożyju uwidi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Włożyłem gniazdo na arenę i zasypałem żwirkiem tak żeby przykryć podstawkę gniazda - powinno dodać to stabilności, a poza tym korek gniazda musi podsiąkać wodą właśnie ze żwirku jak rozumiem. Całość zalałem do poziomu powierzchni podłoża przefiltrowaną wodą. Podstawowe spostrzeżenie: paczka żwirku wystarczyła żeby ładnie pokryć arenę 30x40 ale po zalaniu wodą do poziomu kiedy korek gniazda zaczyna podmakać niestety woda jest na granicy poziomu żwirku. Oznacza to, że w miejscach gdzie jest niżej tworzą się kałuże. Nie wiem jak się na to zapatrują Campo, ale chyba zainwestuję w dodatkową paczkę żwirku i dosypię połowę tak żeby woda była przykryta wszędzie. Druga sprawa: jasny żwirek kiedy jest zamoczony nie jest taki znowu jasny :&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_8dTv2XxbI/AAAAAAAAACw/lHnherwlyZs/s1600-h/4as.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_8dTv2XxbI/AAAAAAAAACw/lHnherwlyZs/s320/4as.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187897520853337522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zastanawia mnie jak często, przy takiej sporej powierzchni parowania, trzeba będzie uzupełniać wodę, żeby korek nie wysychał.. Z drugiej strony przynajmniej nie będą mi się zalęgało jakieś robactwo między kamyczkami skoro są pod wodą, mam nadzieję, że glony też sobie odpuszczą..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dałem sobie na wstrzymanie z wpuszczaniem do formi lokatorek jako że zrobiło się późno i nie mógłbym poświęcić zadowalająco dużo czasu na obserwację zachowania, zdecydowałem że przeprowadzkę zainicjuję dziś po pracy. Do tego czasu korek powinien namoknąć w odpowiednim stopniu. Po nocy wysokość wilgotnego korka wyglądała następująco:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_8exf2XxcI/AAAAAAAAAC4/SG36EQ1l8ik/s1600-h/4bs.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_8exf2XxcI/AAAAAAAAAC4/SG36EQ1l8ik/s320/4bs.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187899131466073538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W zasadzie wydaje mi się, że zadowalająco, choć brak mi doświadczenia. W każdym razie, jeśli poziom się utrzyma jedna komora jest całkowicie wilgotna, a jedna całkowicie sucha, co odpowiada podstawowym założeniom. Reszta w żuwaczkach lokatorek. Zależy mi na tym żeby same urządziły sobie lokum, ale z drugiej strony niezbyt mi odpowiada ryzykowanie utraty kolonii ze względu na niedostateczne warunki początkowe. Już i tak zaryzykowałem cieńszy korek niż zalecany, aby ułatwić sobie obserwację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się nad sprawdzeniem rozkładu temperatury w gnieździe po uruchomieniu doświetlania/dogrzewania, ale to na przyszłość. Po przeprowadzce będę też próbował urozmaicić wystrój areny, choć okazuje się, że wcale nie ma na niej zbyt dużo miejsca. Nie poszaleję. Myślę o kępce jakiegoś mchu, po uprzednim przekonaniu się co do skuteczności odrobaczania oparami kwasu mrówkowego :&gt; Ciekawe czy spodobałaby mu się taka hyrdroponiczna uprawa. Do tego jakiś kawałek gałązki w ramach zwiększania powierzchni użytkowej areny, może jakiś głazik który cały czas mógłby być suchy.. Mam nadzieję że zniechęci to mrówki do wypraw poza formi co mogłoby się okazać dla nich fatalne w skutkach.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-2855314064305637154?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/2855314064305637154/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=2855314064305637154' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/2855314064305637154'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/2855314064305637154'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2008/04/pieniek-zalewanie.html' title='Pieniek - zalewanie'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_8dTv2XxbI/AAAAAAAAACw/lHnherwlyZs/s72-c/4as.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-3009144928946871897</id><published>2008-04-09T21:28:00.000+02:00</published><updated>2008-12-10T20:15:51.657+01:00</updated><title type='text'>Pieniek - klejenie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś dotarło do mnie szkło. Szklarz dał czadu i jedna szybka niestety była o 2 cm za krótka [podstawa], ale na szczęście miałem odpowiedni element z poprzednich konstrukcji :&gt; Składanie areny zostawiłem 'fachowcowi' i jestem zadowolony z decyzji ;)&lt;br /&gt;Klejenie gniazda nie okazało się tak skomplikowane jak myślałem, jednak wymagało pewnej logistyki, ogólnie jednak łatwiej to zrobić niż kompakcik..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_0bzf2XxYI/AAAAAAAAACY/AjNthQo88OE/s1600-h/1s.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_0bzf2XxYI/AAAAAAAAACY/AjNthQo88OE/s320/1s.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187332917337507202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_0b7v2XxZI/AAAAAAAAACg/NklHl8ld90U/s1600-h/2s.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_0b7v2XxZI/AAAAAAAAACg/NklHl8ld90U/s320/2s.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187333059071427986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Klejenie pionowe ma zdecydowane zalety, wszystko albo gra od początku do końca, albo od razu widać co trzeba poprawić ;) Wielkość podstawy gniazda nie daje mi poczucia bezpieczeństwa, chyba mimo wszystko podkleję ją jeszcze jedną większą płytką. Wsporniki tylnej ściany też mnie nie przekonują, ale wymyśliłem już jak je zakładkowo wzmocnić :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro rozejrzę się za jakimś piaskiem grubszym, tudzież żwirkiem. Piasek, który mam wydaje mi się zbyt drobny, ale zobaczę jeszcze. Na wypadek gdybym nie znalazł nic lepszego wyprażyłem w piekarniku to co mam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biurko przeszło wielką metamorfozę ze składowiska różnych bardzo_potrzebnych_rzeczy na podstawkę pod formi i ekran ;) Pod arenę dociąłem odpowiedni kawałek pięciomilimetrowego korka w celu wytłumienia drobniejszych wstrząsów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_0fff2XxaI/AAAAAAAAACo/KSmGFNW8s18/s1600-h/3s.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_0fff2XxaI/AAAAAAAAACo/KSmGFNW8s18/s320/3s.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5187336971786634658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z lewej strony arena gotowa na gości. Pozostaje zdecydować czy iść w oliwę [oleju nie uświadczę w domu], czy raczej wazelinę kosmetyczną. Mam do wyboru jeszcze olej silnikowy, ale nie jestem przekonany czy maluchom by się to spodobało ;) Przede mną też wyznaczenie pierwszych komór gniazdowych. Póki co korek służy jako usztywnienie podczas schnięcia gniazda, kiedy go wyjmę będę musiał wymyślić czy jedna komora wilgotna wystarczy, czy może pójść w jedną wilgotną i jedną suchą.. Problem polega trochę na tym, że nie wiem jeszcze jak rozwiąże problem dogrzewania gniazda, na jakiej wysokości będzie to odpowiednie.. Nie wiem tez jak wysoko będzie podmakał korek przy parowaniu bokami. Wiele niewiadomych, mało odpowiedzi. Liczę na spory wkład samych lokatorek w rozwiązanie tych problemów, nazwa 'drzewotoczna' mówi sama za siebie ;) Póki co czuję że szykuje sie świetna przygoda :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro mało czasu na konstruowanie, ustawianie i w ogóle. To sprzyja długim odstępom pomiędzy kolejnymi krokami i świetnie temperuje moją niecierpliwość dając czas do namysłu. W międzyczasie moją ciekawość podsyca lektura Wilsona i Holldoblera, a ciepło i słońce na dworze kusi do wycieczek i obserwacji terenowych.. i tylko ta doba nie chce się rozciągnąć ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieści o samych Campo: niewiele nowego. Wydają się zadowolone z mieszanki, którą im podaję, wtrążoliły także pędraka i odstawiły na mój koniec probówki resztki ;) Pierwszy raz obserwuję "wysiadywanie" jaj przez królową.. Może to dlatego że jest taka wielka i ma ku temu możliwości :&gt; Dość że zasłania sobą skutecznie jaja i nie chcąc nadmiernie jej niepokoić nie mogę ich policzyć ani obserwować w ogóle. Cierpliwości, już wkrótce się to zmieni.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-3009144928946871897?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/3009144928946871897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=3009144928946871897' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/3009144928946871897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/3009144928946871897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2008/04/pieniek-klejenie.html' title='Pieniek - klejenie'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_0bzf2XxYI/AAAAAAAAACY/AjNthQo88OE/s72-c/1s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-1960016216436975165</id><published>2008-04-02T20:01:00.000+02:00</published><updated>2008-12-10T20:15:51.873+01:00</updated><title type='text'>Plany</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niewiele się zmieniło u moich Campo. Siedzą dość zadowolone w probówce i w nosie mają otoczenie. Myślałem sporo o możliwościach domków dla nich. W końcu zdecydowałem się na pieniek jednak bez fosy, a z rantem posmarowanym wazeliną, albo olejem. Nie bardzo mi sie widzi wyławianie robotnic z wody, a i miejsca nie mam aż tak dużo żeby marnować na fosę. Pozostaje kwestia wymiarów. Centymetrowy korek już kupiony, wielka płachta zalega na fotelu. Chyba tym razem postawię na fachowe klejenie u szklarza. Mam już pewne własne doświadczenia na tym gruncie i mówią mi one jednoznacznie, że jeśli w tym ma być woda, to lepiej żeby kleił to ktoś inny ;) O ile z fosy rezygnuję, to podstawa pieńka powinna być w mokrym podłożu, a to oznacza podlewanie areny. Mam też plany zagospodarowania jej częściowo żywym mchem, a ten wymaga wilgoci. Jednak to dopiero po testach z oparami kwasu mrówkowego do odrobaczenia mchu :&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co przywołuje kwestię likwidacji roztoczy u zbójnic. Nie jest to szczególnie dla mnie miły temat. Owszem, roztoczy, jak wynika z obserwacji, nie ma. Przede wszystkim cieszą mnie czyściutkie żuwaczki królowej! Jednak to było pyrrusowe zwycięstwo. Połowa niewielkiej kolonii nie przetrwała, odpadły głównie niewolnice fusca [została jedna]. Same zbójnice, zwłaszcza pełnowymiarowe wykazały dużo większą odporność. Budzi to dwojakiego rodzaju domysły: fusca jest mniej odporna na kwas mrówkowy niż sanguinea, i mniej oczywisty, bardzo duża ilość ginących roztoczy na niewolnicach będących przecież od początku kolonii w formi ginąc uwolniła jakieś toksyny, które zabiły nosicieli. Nie jest szczególnie istotne stwierdzenie która odpowiedź jest prawdziwa dopóki nie będę prowadził samodzielnie fusci i nie doświadczę problemu z roztoczami. Metoda Radka potwierdziła swoją skuteczność, jednak nie jestem zadowolony z przebiegu operacji. Nikła kontrola procesu pozostawia wiele miejsca na niepewności. Nie nazwałbym rozwiązania prostym, niemniej wygląda na najlepsze w przypadku takich roztoczy z tych które miałem dostępne. Postaram się być optymistą: mnie udało się nie poparzyć kwasem :&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od teraz modna staje się paranoja i obróbka w wysokiej temperaturze, tudzież długa preparacja w oparach kwasu mrówkowego wszelkich elementów wystroju formi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś spróbuję znaleźć czas na wyrzeźbienie jakiegoś podstawowego gniazda dla Campo, a w piątek może uda mi się wyskoczyć do szklarza i omówić budowę pieńka. Nowe lokum powinno dać kopa do rozwoju kolonii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka godzin później..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamówiłem docięcie szkła i sklejenie areny. Z pewnych przyczyn trochę to potrwa, ale może nie będzie kosmicznie drogo.. Arena będzie zabezpieczona trzy centymetrowym rantem z wazeliną albo olejem [zobaczę co będzie lepiej działało] i będzie mieć wymiary 30x40x5 cm. Wystrój to jeszcze przyszłość, ale myślę o jakimś jasnym, bardzo drobnym żwirku, albo bardzo grubym piasku. Gniazdo typu pieniek będzie miało wymiary 20x35 cm i wypełnienie w postaci jednocentymetrowego korka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdecydowałem się na taki korek z dwóch powodów: doradził mi tak sprzedawca Campo, a z drugiej strony chcę mieć możliwość obserwacji kolonii niejako na przestrzał. Może mi to w przyszłości ułatwić nie tylko obserwację ale także ewentualną fotografię co ma dla mnie dość istotne znaczenie. Dotychczas przesadziłem z grubością gniazda np zbójnicy i okazało się, że wili ciaśniejsze pomieszczenia samodzielnie wydziobane. W nowym gnieździe rufibarbis poszedłem w minimalizm i mrówki poszerzyły co prawda korytarz, ale tak, że królowa albo zawraca w jakiejś bocznej odnodze, albo w jednej z dwóch małych komór. Co ciekawe robotnice zrobiły sobie trzypasmówkę z korytarzy [pięknie wykończonych], ale mimo tego że wszystkie nie mieszczą się w dwóch komorach nie wzięły się za ich wykańczanie. Kiedy kolonia powiększy się o nowe pokolenie powinno braknąć im miejsca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie za bardzo wiem jak wyglądają komory Campo, a chciałbym się dowiedzieć, więc urządzę im gniazdo na tyle skromnie żeby musiały  rozbudować je w niedługim czasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fatalnej jakości zdjęcie porównawcze: królowa i robotnica pierwszoroczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_PCuceDpkI/AAAAAAAAAAU/TjzFlOgBg1g/s1600-h/ligniperda1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_PCuceDpkI/AAAAAAAAAAU/TjzFlOgBg1g/s400/ligniperda1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5184701699205604930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-1960016216436975165?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/1960016216436975165/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=1960016216436975165' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/1960016216436975165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/1960016216436975165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2008/04/plany.html' title='Plany'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R_PCuceDpkI/AAAAAAAAAAU/TjzFlOgBg1g/s72-c/ligniperda1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-5117537541222494205</id><published>2008-03-31T20:00:00.001+02:00</published><updated>2009-06-12T12:13:11.330+02:00</updated><title type='text'>Dzień roboczy i roztocza</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak większość ludzi pracujących poza domem mam niewielkie możliwości obserwacji swoich podopiecznych w tygodniu. Oznacza to, że wiele mi umyka, ale tak to już jest poukładane. Mógłbym nosić mrówki do pracy póki bytują w probówce, ale stres ciągłego podróżowania nie pomógłby im w rozwoju, a i mnie uniemożliwiłby obserwację ich naturalnych zachowań. Napiszę więc o nurtujących mnie sprawach pobocznie związanych z nową kolonią Campo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczorajszy dzień upłynął pod znakiem roztoczy. Nie zdziwiła mnie ich obecność w innych moich koloniach [Campo na szczęście wydają się być póki co wolne od tego problemu], ale zszokował mnie rozmiar problemu u moich zbójnic.. Padły ofiarą nieznanych mi wcześniej roztoczy, wielkości ułamka milimetra, biało-przezroczyste, ściśle przywierające do pancerzyka ofiary. Duże skupiska zaobserwowałem na spodzie odwłoka robotnic i na ich ciemieniu. Dopiero po długich i dokładnych obserwacjach zauważyłem je także na szczękach królowej [dokładnie je pokrywają]. Wygląda to gołym okiem jak liszaje jakieś. Robotnice próbują się "iskać", czyszczą się także nawzajem, jak i widocznie prawie całkiem skutecznie królową. Nie dostrzegłem za to typowych dla moich rufibarbis milimetrowych kleszczopodobnych różowych roztoczy. Nie znalazłem też śladów żadnych roztoczy w korku gniazda czy piasku z areny, jednak przy braku dostępu do mikroskopu miałem niewielkie szanse.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lektura &lt;a href="http://formicopedia.org/forum/index.php"&gt;forum&lt;/a&gt; przekonała mnie, że roztocza to dość powszechny problem, po części nawet nie do końca problem [nie wszystkie roztocza są szkodliwe], niemniej postanowiłem z tym coś zrobić. Większość pomysłów na walkę z mikroorganizmami nie przemawia do mnie, nie przekonuje mnie co do ich skuteczności, wreszcie jednak trafiłem na coś co ma szansę zadziałać. Mowa o pomyśle Radka Krawczuka z 'okadzaniem' mrówek oparami kwasu mrówkowego. Pomysł opisany jest &lt;a href="http://antmania.pl/index.php?go=10&amp;amp;aid=36&amp;amp;typ=arty"&gt;tu&lt;/a&gt;, nie ma sensu przepisywać. Okazuje się, że kwas mrówkowy 80% udało się wykombinować w kilka chwil [dzięki Kitty :*] i teraz pozostaje kwestia poskładania dyfuzora. [Pszczelarze okoliczni kupują kwas mrówkowy w tym samym celu &lt;a href="http://www.poch.com.pl/"&gt;tu&lt;/a&gt;]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbójnice przez noc przeprowadziłem do sporej probówki, nie sprawiają wrażenia zdenerwowanych, co dziwi kiedy ma się w pamięci obserwacje na arenie. Zostaje kwestia zdecydowania czy poczwarki i larwy okadzać z nimi czy nie.. Ryzyko jest spore.. kokonów więcej niż robotnic, z drugiej jednak strony nie wiem czy na kokonach nie ma roztoczy.. No i muszę wyjałowić jakąś arenę, na którą wypuszczę podczas wietrzenia robotnice. Małymi kroczkami, ostrożnie, choć szlag trafia. Jeśli cała operacja się powiedzie może raz na zawsze pozbędę się tego problemu. Jeśli nie, cóż, już teraz udało się zdobyć wiedzę jak zminimalizować ryzyko wprowadzenia roztoczy do formi, no i na zawsze zostaną w głowie wizje tych małych skur...li motywując do wysiłku i uwagi przy urządzaniu formi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://formicopedia.org/forum/viewtopic.php?t=1844"&gt;Dyskusja okolicznościowa na forum.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem, Campo dostały bana na arenę, póki nie wyjałowię jej dostępnymi sposobami. Mogą stać się pierwszymi, które skorzystają z nowego rygoru, więc będę je szczególnie obserwował na okoliczność roztoczy. Słabym punktem wydaje mi sie pokarm białkowy. Można by go teoretycznie 'okadzać' oparami kwasu mrówkowego, ale roztocza mogą znajdować się także wewnątrz insektów.. trochę to beznadziejna sprawa.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-5117537541222494205?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/5117537541222494205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=5117537541222494205' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/5117537541222494205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/5117537541222494205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2008/03/dzie-roboczy.html' title='Dzień roboczy i roztocza'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-7837385731961274519</id><published>2008-03-31T00:00:00.000+02:00</published><updated>2008-12-10T20:15:52.059+01:00</updated><title type='text'>Dzień pierwszy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt; Campo szczęśliwie przeżyły noc. Zaprowadziły swoje porządki w swoim nowym świecie. Osłonki kokonów wywędrowały tuż za korkową gródź i w części tronowej zrobiło sie czyściej. Siedzi w nich królowa i siedem robo z jajkami, a dwie pozostałe robotnice siedzą w przedsionku. Nie ze względu na brak miejsca, więc domyślam się, że jako przednia straż ;) Jedna z nich co jakiś czas wychodzi na arenę sprawdzając czy ktoś jej nie zdemolował, po czym wraca już uspokojona.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt;Obserwacja: robotnice nie mają problemu ze wspinaniem się na szklane ścianki. Notka na przyszłość: dobrze zabezpieczyć przyszły pieniek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt;Miodek raczej spróbowały niż jakoś dramatycznie wychłeptały. Widocznie nie były głodzone ;) Zastanawiam się nad jakimś białkiem dla nich [mam świerszcze], ale może jeszcze poczekam z tym aż się bardziej zadomowią i uspokoją.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt;Poglądowy rzut oka na prowizoryczne formi:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R--nk8eDpjI/AAAAAAAAAAM/BhoLV4ZzvXU/s1600-h/formi1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R--nk8eDpjI/AAAAAAAAAAM/BhoLV4ZzvXU/s400/formi1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5183545949276055090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt;Zastanawiam się tez nad wprowadzeniem jakiś elementów wystroju areny żeby zasymulować w przybliżeniu poszycie leśne, a przez to może ośmielić mrówki do wycieczek z możliwością krycia się w plamach cienia pod gałązkami. Poza tym powiększyłoby to realną przestrzeń życiową kolonii.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt;Później tego samego dnia..&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt;Po małej wycieczce na działkę przywiozłem do domu reklamówkę z trofeami. Kilka gałązek, świerkową łapkę, i trochę mchu. Rozłożyłem to przed sobą na stole i zacząłem się zastanawiać na ile bezpieczne jest włożenie tego materiału do któregokolwiek formikarium. Czytałem, że nie powinno się używać bez przygotowania takich rzeczy przy zamkniętych hodowlach. Prawdopodobnie ma to duży związek z doborem naturalnym, którego wolałbym uniknąć w swoich koloniach. Poza tym, należy się zastanowić czy istotki bez kontroli przyniesione z lasu i umieszczone w sterylnym dość biotopie terrarystycznym nie mając np własnych naturalnych wrogów nie zastąpią szybko docelowo hodowanej fauny. Szybkie spojrzenie przez odwrócony obiektyw zenita [dość jasny zespół soczewek odpowiadający ponoć lupie 40D] pozwoliło mi stwierdzić, że ten zwierzyniec mógłby silnie zaburzyć równowagę życia moich ulubieńców. Mech poszedł szybko w odstawkę, nie wyobrażam sobie przebierania tej dżungli pełnej wszelkiego kształtu i koloru zwierzaków gabarytu roztoczy. Kiedy znalazłem do tego w nim maleńkiego kleszcza całość wylądowała w worku śmieci.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt;Co innego gałązki. O ile termiczna obróbka mchu mijało by się z celem [wprowadzenie żywych roślinek trzymających wilgoć] to martwe drewno można np wyprażyć w piekarniku. Spróbowałem jednak czegoś innego. Pomysł poddał mi odgrzewany na szybko po wycieczce obiad, oraz jakieś durne filmy s-f :&gt; Mikrofale!! Pytanie tylko ile czasu. Eksperyment pokazuje, że drewno poddane obróbce przy mocy 1kW po dwóch minutach zaczyna dymić. Czy to wystarcza.. nie wiem. Wygląda na to że byłem blisko temperatury zapłonu. Pobieżna lektura artykułów sieciowych niewiele dała. Doświadczeń na obserwowalnych łatwo organizmach przeprowadzać nie zamierzam. Dla pewności raz jeszcze przez dwie minuty pokatuję gałązki po ich ostygnięciu. Nie odważyłem się jednak dać gałązek do Campo. Igły świerkowe poszły do zbójnicy, część gałązek do rufibarbis, a jedna czeka na to aż się zdecyduję zrobić przyjemność i Campo. Inne gatunki cenią sobie możliwość wygrzewania sie bliżej lampek na arenie..&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-7837385731961274519?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/7837385731961274519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=7837385731961274519' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/7837385731961274519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/7837385731961274519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2008/03/dzie-pierwszy.html' title='Dzień pierwszy'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_PH-W6WErd7Y/R--nk8eDpjI/AAAAAAAAAAM/BhoLV4ZzvXU/s72-c/formi1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1984174730549956274.post-4926120585454128419</id><published>2008-03-30T06:00:00.000+02:00</published><updated>2008-04-11T09:34:45.537+02:00</updated><title type='text'>Nowy Początek</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span id="tmmm"  style="font-size:100%;"&gt; Dzięki współpracy transportowej na linii Kraków-Gliwice-Pyskowice i poświęceniu masy czasu mojej Przyjaciółki, udało się bezproblemowo i ze wszech miar bezpiecznie dostarczyć niewielką kolonie Campo do mojego domu :) Pierwszy raz widziałem tak dobrze zabezpieczoną probówkę [pudełko po butach, szalik i rękawiczki ;) ]. Transport trwał dość długo, bo dwa dni, ale mróweczki szczęśliwie wylądowały dziś wieczorem w swoim nowym domu. Kolonia pochodzi od Mr. Q.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tmmm"  style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tmmm"  style="font-size:100%;"&gt; Pierwsze wrażenie jakie na mnie wywarły było piorunujące. Wiedziałem, że to duży gatunek, znałem tablicowe wymiary i w ogóle, ale i tak byłem w szoku kiedy zobaczyłem ogromną, lśniącą królową. Królowa jest smoliście czarna, z koralowo czerwonym &lt;/span&gt;&lt;span id="ks7_"  style="font-size:100%;"&gt;postpetiolus i nielicznymi złotymi włoskami między tergitami. Robotnic jest 9, są spore, wielkości jakiejś 1/3 królowej, do może połowy jej długości.&lt;/span&gt; . &lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt;Dotychczas największą mrówką jaką miałem była F. sanguinea i jestem w szoku jak dużo większa jest królowa Campo. Nie umiem określić ile, ale pod królową jest kilka jajeczek :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt; Z probówki wyjąłem wacik zamykający, zszarpany już przez robotnice oraz karmidełko z folii alu, które tez nosiło znaki dostosowywania ;) Lokatorki zniosły to dość stoicko, choć królowa próbowała zakopać się w waciku przy wodzie. Obeszło się jednak bez oznak agresji. Ustawiłem gródź korkową jak zwykle to robię, tak aby zostawić część gniazdową trzykrotnej długości królowej. Probówkę włożyłem do oczyszczonego kompaktu z wyjętą częścią gniazdową [został mi po sporej już kolonie F. rufibarbis przeprowadzonej do czterokrotnie większego kompaktu]. Zablokowałem gniazdo-probówkę za pomocą fragmentów korka i dosypałem kilka milimetrów czystego jasnego piasku terrarystycznego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt; Przez chwilę nieliczne robotnice okazywały niezadowolenie [potrząsając odwłokami] ale szybko się uspokoiły. Po zaobserwowaniu wycieczki dwóch robo na arenę postanowiłem podać im karmnik. Na kawałku pleksi podałem im kilka kropel miodu z czego po powrocie na arenę skorzystały ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt; Mimo ciekawości zarzuciłem obserwację na ten dzień jako iż robiło sie już późno ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="tfzt"  style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1984174730549956274-4926120585454128419?l=gmachowka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gmachowka.blogspot.com/feeds/4926120585454128419/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1984174730549956274&amp;postID=4926120585454128419' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/4926120585454128419'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1984174730549956274/posts/default/4926120585454128419'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gmachowka.blogspot.com/2008/03/nowy-pocztek.html' title='Nowy Początek'/><author><name>Rosomak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06191222497628651926</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
